Chyba w kwietniu tego roku, wrzuciłem podobny post. Ciekaw jestem jak oceniacie poszczególne marki na koniec 2022.
Kilka moich przemyśleń:
1. JLC
Ciągle brakuje czegoś ciekawego. Miałem Reverso przez kilka miesiecy. Uwielbiam i żałuję, że sprzedałem....ALE za cholerę nie widzę w ofercie nic, co by mogło poszczycić się jakimś kunsztem designu.
Może czas zrobić od nowa Master Control w jakiejś bardziej wyróżniającej wersji - aktualne jest dość mdła.
2. Breguet
Nic tam się nie dzieje. Po 3 kwartałach cytując samego siebie "Do rozpatrzenia jako zegarek typu pilot (Type XX...jest całkiem fajny). Poza tym nuda i ogromna geriatria czyli seria Clasique. Seria Marine imho walcząca o palmę brzydoty z UN. Dużo zegarków z wstawkami, które są zaprzeczeniem dobrego gustu - zwłaszcza damskich. "
3. Breitling
Top Time jest ciekawy. Reszta kolekcji budzi mieszane uczucia.
4. UN
Za cholerę się nie umiem przekonać do marki. Dla mnie to ciągle nieco mniej obciachowy Hublot.
5. Blancpain
No tu to się literalnie chyba nic nie dzieje.
6. IWC
Sam nie wiem...ciągle mam wrażenie, że marka nie wykorzystuje potencjału. Z drugiej strony kupiłem sobie najnowszego Spitfire Chronograph 41mm i jest super
Teraz kilka 'zdziwień':
Cartier
Ta marka, nagle zrobiła się popularna i poszukiwana, choć chyba nic przełomowego nie pokazała ostatnio (no pomijając jakieś inne kolory Santosa). Tak jakby długo długo dojrzewała moda na nią.
Wciąż czekam na Cartier Santos-Dumont “Lacquered Case”, ale chyba coś się wprowadzenie na rynek opóźnia - miał być w październiku wg zapowiedzi (mówię o edycji w stali z czarną tarczą)
Omega
Bardzo podoba mi się premiera CK859. Nowe '57 ładne, choć popracowałbym na kształtem i rozmiarem.
Z drugiej strony bardzo ciekawe 'zapatrzenie' w Rolexa - zarówno pod względem asortymentu (imho w większości przypadków premiery zegarków podobnych do Rolexa są ładniejsze), ale też cen. Raczej marce wyjdzie na dobre
Zenith
Chronomaster Sport nieco namieszał, nawet patrząc po cenach dość dobrze się trzyma. Ale brakuje mi pójścia za ciosem. Defy Skyline no sam nie wiem. To trochę tak jak z Defy...niby to fajne i ładne...ale jakoś ludzi chyba nie przekonuje.
Wielkiej Trójki nie komentuję...choć marzy mi się PP Calatrva 5226G-001. A może marzy mi się taki status materialny, żeby kupić zegarek, który jest aż tak esktrawagancki, przez stosunek ceny...do w zasadzie niewyróżniającego wyglądu.
A Wasze opinie?