I tu się nie zgodzę. Jak popatrzysz na zaawansowanie technologiczne zegarków itp. to obiektywnie powinny być znacznie tańsze, niezależnie czy to Longines, Omega czy Rolex...
ALE
Tutaj kupuje się brand i za to się płaci ten narzut. I tutaj, bez żadnych złudzeń, Rolex ma dużo bardziej wartościową markę. Tak nią zarządził, że jest najbardziej rozpoznawalna i z tego wynika możliwość sprzedawania go za takie pieniądze. I się sprzedaje.
Omega nie ma tak mocnego brandu i stąd teraz klienci nie akceptują tak cholernie dużych podwyżek. Zwłaszcza...że one są 'ot tak' tzn. nie pojawiło się nic, co by podniosło brand recognition. Pojawiły się tylko wyższe ceny. I to jest ta różnica między Rolexem a Omegą.