Prawda jest taka, że pandemia jedynie obnażyła postępujący rozkład naszej "służby zdrowia". Jest i będzie coraz gorzej. Mamy najniższą ilość lekarzy na 10000 ludności w Europie i jedną z najniższych na świecie. "Reforma", która miała naprawić kulejący system, całkowicie go przewróciła. Jedynym jej celem było ograniczenie kosztów funkcjonowania systemu. Mamy najniższy poziom finansowania "służby zdrowia" w cywilizowanym świecie. I nie chodzi tu o wartości bezwzględne ale odsetek PKB. Filozofia tego systemu jest taka: mało płacić ludziom, to będą więcej pracować. Przez jakiś czas to nawet działało, ale teraz się zapycha bo nie ma chętnych do pracy, kadra się zestarzała a młodzi powyjeżdzali. Nie naprawią tego lekarze i felczerzy ściągani ze wschodu ani otwieranie uczelni medycznych w każdym powiecie. Jedyne, co osiągniemy to obniżenie poziomu wykształcenia, a najlepsi i tak wyjadą. Jednym słowem: jest źle a będzie jeszcze gorzej.