Najczęściej kupuje się emocją, chłodzoną nieco portfelem. Samochód to jednak nie tylko przedmiot użytkowy. A koło dojazdowe to od chyba już dłuższego czasu raczej luksus, niż standart. Ja nie miałem go na wyposażeniu w żadnym z ostatnich zakupionych trzech samochodów. Do ProCeeda dokupiłem dodatkowe, pełnowymiarowe, po tym jak czekałem z żoną trzy godziny w upale na pomoc drogową. Następny właściciel będzie miał dodatkowe zabezpieczenie. W XC 60 też nie mam koła dojazdowego, choć to już spory samochód.