Dynamika silników elektrycznych daje dużo przyjemności. Ja co prawda mam PHEV-a, ale do pracy codziennie jeżdżę głównie w trybie elektrycznym (PURE) i choć jest tylko 145 KM, to ze startu rusza jak błyskawica. A jak się szykuje sytuacja wymagająca większej siły, to tryby z silnikiem spalinowym pomagają. Niemniej jazda na samym elektryku to pełen komfort jazdy, na dodatek można słuchać muzyki w trybie "koncertowym".
Ja co prawda płacę trochę drożej za kWh, a w Polsce benzyna nieco tańsza (8 zł), to i tak wewnętrzna cebula zadowolona. U mnie w przeliczeniu kosztowym na benzynę, w mieście mam spalanie w przedziale 3,9-4,9l/100km.