Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Paulus57

Moderator
  • Liczba zawartości

    22028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    444

Zawartość dodana przez Paulus57

  1. Jasne, że są różnice w jakości między tymi firmami, ale wymieniłem bez tego podziału marki, których produkty były dobrej jakości w stosunku do ich ceny. Brakło np. Merkura, którego zegarki są ciekawe z wyglądu, ale mechanizmy i dbałość o szczegóły niestety nie są zadowalające. Gdybym musiał wyodrębnić najlepsze z tych wcześniej wymienionych, na pewno pozostawiłbym: Sugess, Sea-Gull, Hruodland, RDUNAE/Retangula, Thorn i Baltany. Co do wartości odsprzedaży, to zdarza mi się sprzedać nawet niektóre drożej, niż nowe, ale jako handlowiec nauczyłem się łapać tzw. superokazje, stąd nawet kupujący ode mnie dający zarobić, też nie przepłaca, ale i on korzysta. Oczywiście czasami tracę, ale ze sprzedaży zegarków nie uczyniłem sobie źródła dochodów, jak już pisałem to dla mnie rodzaj zabawy, a to może też dawać tzw. zysk ujemny.
  2. Biorąc pod uwagę ile "przerobiłem" zegarków z Chin wydaje się uzasadnione, bym zabrał w sprawie głos. Przede wszystkim mój stosunek do zegarków, to nie jest "zegarmistrzowski podziw", dla mnie to są zabawki cieszące oko, dlatego też nie oburzają mnie 100% klony. Ważne jest by wykonane były w przynajmniej przyzwoitej jakości. Oczywiście, żeby być dobrze zrozumianym, nie akceptuję podróbek. Nawet trafiła mi się podróbka Rolexa, którą Chińczyk wysłał zamiast zegarka marki Cronos. Oczywiście zgłosiłem do Aliexpress i dostałem pełny zwrot, bez konieczności odsyłania. Jeszcze raz powtórzę — zegarki to dla mnie męskie zabawki i raczej mój stosunek się do nich nie zmieni. Oczywiście przez ponad 8 lat tego hobby nabrałem pewnego doświadczenia i wiem, co warto, a czego nie warto kupować. Nawet takie wysoko oceniane zegarki marki San Martin mogą czasami rozczarować jakością. Wykonanie Pagani Design od jakichś dwóch-trzech lat wyraźnie się poprawiło, a cena jakoś radykalnie nie wzrosła. Co do Addiesdive, Steeldive to jakość ich produktów zaskakuje w stosunku do ceny, nawet na lumie nie oszczędzają. Wiem, wtórne, ale to mi nie przeszkadza. Natomiast jakość IXDAO, to już wg mnie lepsza, niż San Martina i ostatnio zaczynają robić wzory niekoniecznie wtórne albo przynajmniej nie jest to takie oczywiste. Z biegiem czasu przeszło przez moje ręce sporo, ponad 100 zegarków z Chin i w końcu trzeba było sobie powiedzieć "sakramentalne — za dużo". Więc rozpocząłem etap redukcji, by zrobić miejsce dla innych droższych chińczyków, no i spróbować tych spoza Chin z "droższymi znaczkami". W planach z Chin spróbowanie Farasute, a potem może i Agelocer? Z własnego doświadczenia mogę polecić IXDAO, San Martin, Sugess, Seestern, Addiesdive, Steeldive, Sea-Gull, Hruodland, CIGA Design, Lobinni, RDUNAE/Retangula, Red Star, Aquatrident, Thorn, Baltany. Jak widać, nie jest to mało, a jak ktoś chciałby coś bardzo budżetowego, czyli nawet za około 20 USD, to polecam North Edge, chyba najtańszy producent nierobiący złomu. Do mniej więcej połowy bieżącego roku nie będę nic kupował z zegarków, nadal czas redukcji, choć chyba nie uda się zejść do planowanej ilości około 40-50 sztuk (początkowo było ponad 180). Wtedy w pierwszej kolejności może coś z Japonii albo Szwajcarii, ale do max 3k USD, do tego pewnie dojedzie kilka chińczyków z półki cenowej powyżej 300 USD.
  3. Z partyjnym pozdrowieniem, dla Wszystkich Pań na Forum.
  4. Ile lat nimi jeździłeś (jeździsz)? Ładny, ale uroda to często kłopoty. 😉
  5. XC 60 T6 ma 350 KM i 659 Nm, ale może doładuję Polestarem. Katalogowo 5,7s do 100 km/h, ale widziałem w tescie, że daje się zejść poniżej 5s. Ty masz XC 90? Który rocznik?
  6. Ja mimo silnej pokusy wybrałem wersję "optimum", czyli T6, ale za to w nagłośnieniu bez kompromisów. 🙂 Pocieszam się też faktem, że XC60 T6 jest podobnie zrywna jak jej większy brat w T8.
  7. Przede wszystkim, zanim "skrobnę" a "skrobnę", to liczę na Twoją obecność w tych "pięknych, majowych okolicznościach przyrody". Wybacz nadmiar cudzysłowów, ale jakoś tak samoistnie wyszło. Może nawet w sposób uzasadniony. Ja wiem, że wszystko jest subiektywne, ale dla mnie już T8 "leciała". Choć przyznaję określenie "fruwała" jakoś mi podczas jazdy jednak do głowy nie przyszło.
  8. Cieszę się, że miałeś okazję skorzystać z jazdy takim supersamochodem, jakim jest bez wątpienia M5. Wygląd dla mnie też OK. Natomiast retro-stylistyka nadwozia elektryka iX3 zupełnie do mnie nie przemawia. Fajna recenzja, którą z zainteresowaniem przeczytałem. Wracając do tematu głównego, to chyba bałbym się siadać za kierownicą takiego potwora. Choć może to wymaga tylko oswojenia się z mocą. Pamiętam swoje obawy sprzed kilku miesięcy, gdy pierwszy raz siadłem za kierownicą, jak dla mnie bardzo mocnego, Volvo XC 60 T8 (455 KM, 709 Nm), mając wcześniej okazję jeździć jedynie samochodami o mocy nieco ponad 300 KM. Weekend spędzony z T8 jednak szybko pozwolił mi się z nią oswoić. Być może i z M5 dałbym radę, ale to już zbyt wysoka półka cenowa dla mnie, więc może lepiej nie próbować? A nuż by się spodobało?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.