Szczególnie gdyby to były tanie kwarce Timexa.
Wiem, że znaczna część Kolegów idzie bardziej w jakość, niż ilość, ale każdy z nas ma swoją wizję "indywidualnych zasobów zegarkowych". Mnie potrafią cieszyć tanie zegarki, co nie zmienia faktu, że chciałoby się mieć coś z wyższej półki. Jak czasu, zdrowia i pieniędzy starczy, to w końcu pojawi się pewnie i coś u mnie. Mając jednak przed sobą alternatywę, jeden Patek Philippe, czy moja drobnica, bez wątpienia wybrałbym to co mam.
Określenie "wysoka poprzeczka" rozumiem jako pojęcie ilościowe, gdyż codziennie na Forum widzę dużo zegarków, które mi się podobają a aktualnie nie są w moim zasięgu.
Ilościowe podejście do kolekcjonowania zegarków buduję na dwóch elementach. Z jednej strony szerokie spektrum upodobań, z drugiej zaś preferencja dla cenowych okazji. Zdecydowanie łatwiej trafiać na okazje, gdy się ma na celowniku "dziesiąt", niż gdy poluje się tylko na "Graala".