Ryzyko wchodzenia w chińszczyznę jest znacząco inne dla pułapu 200 zł (zegarek) i 200k zł (auto).
Jakość wykończenia w koreańczykach jest mocno zróżnicowana w zależności od modelu. Szczególnie zróżnicowane było to w Hyunadaiu i30, który kupiłem dla żony. Tylko N-line miał miękkie wykończenia, w niższych wersjach było twardo i plastikowo. Co ciekawe w modelu wyżej pozycjonowanym Tucson, w limtowanej wersji 20th Anniversary, też wszystko było w twardych plastikach, a samochód kosztował około 200k zł, a więc o połowę drożej od i30 N-line Fastback. Trudno w tym znaleźć jakąś logikę.
Niro widziałem tylko z zewnątrz, bo gdy kupowałem ProCeeda w 2020 roku nie brałem pod uwagę ani hybryd, ani elektryków.