Choć sam się staram nikogo nie oceniać jako człowieka wartego uwagi, bo ma drogi samochód i pewnie jest takich ludzi więcej, to czy chcemy, czy nie chcemy, pewne zjawiska społeczne są trwałe i "obrażanie się" na nie, nic nie zmieni. Nadal stare powiedzenie: "jak cię widzą, tak cię piszą", jest aktualne. Stereotypy istniały, istnieją i będą istnieć, nic w tym złego. Jak dla mnie stereotypy to swego rodzaju doświadczenie, dorobek poprzednich pokoleń i ich odrzucanie, niesie za sobą spore ryzyko. Można je odrzucać, ale warto to robić jedynie z pełną tego świadomością. Chodzenie pod prąd wymaga mocnego kręgosłupa, twardej d.py, ale też, jak już wcześniej wspominałem, świadomości konsekwencji takich wyborów.