Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

GrzesiekW

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez GrzesiekW

  1. Ale ja Cię całkowicie rozumiem i możliwe, że gdybym nie posiadał oryginału, to kupiłbym tego chińczyka. Kto wie, możliwe, że z powodów które wymieniłeś i tak za jakiś czas się na niego skuszę. Co nie zmienia faktu, że nadal jak widzę kopie zegarków, które są po prostu tanie i często dostępne dla niemal każdego w oryginale, to mam poczucie, że to jakieś takie dziwne
  2. Z tym zegarkiem mam problem, taki jak kolega powyżej - o ile rozumiem noszenie kopii zegarków drogich (tylko wiadomo, bez podrabiania znaków towarowych, itp.), o tyle taka kopia taniego bądź co bądź Seiko wydaje mi się jakaś dziwna. Z drugiej strony - ten model nie jest już chyba produkowany, więc jak ktoś się uprze na dokładnie ten wzór (co rozumiem, bo jest super), to nie bardzo ma wybór. A sam zegarek mam oryginalny od Seiko od jakichś 10 lat i jest to zegarek świetny. Wersja Made in Japan (nie wiedziałem, że w ogóle były inne) kosztowała wtedy jakieś 260zł. Nosiłem intensywnie przez około rok, teraz od czasu do czasu i nawet po pasku nie widać śladów zużycia. Luma faktycznie przeciętna, ale za to ma ładny, przeszklony dekiel.
  3. Mam dokładnie takiego Paganina - to "luma gorsza" znaczy mniej więcej tyle, że jej właściwie nie ma :) Z kolei Addiesdive i Steeldive które mam świecą doskonale, właściwie tak samo jak Seiko z wyższej półki (przy czym są to egzemplarze mechaniczne, nie kwarce). Ale z lumą tak jak kolega wyżej pisał - świeci po naświetleniu a nie sama z siebie no i jednak po pewnym czasie blednie i wygasa. Jak chcesz odczytywać godzinę w nocy, to tak uczciwie mówiąc, pozostaje tylko jakieś światełko.
  4. GrzesiekW

    Addiesdive

    Mam Willarda od Addiesdive i Submarinera od Steeldive. Oba na automacie seiko, kupione w podobnym czasie. Gdyby nie logo - nie do odróżnienia pod względem jakości, wykonania, świecenia lumy, bransolety, itp. W żadnym nie ma się od czego przyczepić. Mam też Casio Duro i z czystym sumieniem mogę polecić (na ręku wygląda na ciut większy niż willard a tym bardziej submariner), bardzo fajny zegarek, ale szkiełko niestety łatwo łapie ryski.
  5. Skoro temat się "odświeżył", to podrzucę kwestię, nad którą zastanawiam się już jakiś czas i jestem ciekaw jakiego jesteście zdania. Chodzi mi o to, czy ta "tania chińska alternatywa" nadal jest w rzeczywistości tania? W ubiegłym roku, jakoś koło marca czy kwietnia kupiłem sobie "Willarda" z Addiesdive (jeszcze przed cłem na Ali), już po cle szarpnąłem się i zakupiłem "Submarinera" Steeldiva. "Willard" kosztował, jeśli dobrze kojarzę, coś koło 300zł (wg. mnie bardzo uczciwa cena), "Sub" około stówki drożej, co już wydawało mi się ceną "graniczną", jak na solidny zegarek który miał służyć na codzień i którego nie byłoby szkoda gdyby się zniszczył. Teraz za taki model trzeba wyłożyć koło 500zł. Jakiś czas temu pomyślałem o kupnie garniturowca. Przypomniałem sobie, że Reef Tiger robił całkiem ładne i interesujące modele, ale po sprawdzeniu ceny stwierdziłem, że chyba coś jest nie tak i 1k za taki zegarek to po prostu za dużo. Nie wiem, może się mylę, ale jeśli ceny chińczyków zaczęły zbliżać się do zegarków markowych typu Atlantic czy Orient, a w wielu przypadkach przebijają choćby Casio czy Timexy, to czy nie jest to lekką przesadą? I gdzie właściwie jest ta granica? Nie mam na celu prowokowania ani nic takiego, po prostu chętnie się dowiem, co sądzicie.
  6. A u mnie po przemyśleniu wszystkich za i przeciw pojawił się w kolekcji taki egzemplarz: Przez długi czas przymierzałem się do klasycznego H558, ale zawsze coś było nie tak (zazwyczaj stan, cena albo koszt sprowadzenia), a tu nagle Seiko wydało model niemalże identyczny Fajnie się go nosi, wygodny, rozmiarowo całkiem w porządku (krótkie uszy sprawiają, że naprawdę nie trzeba mieć nadgarstka jak Arni).
  7. Albo zostaw jako pamiątkę - za jakiś czas, jak już uzbierasz trochę zegarków (a spoko jesteś na tym forum i poczyniłeś już jakiś zakup, to pewnie się wciągniesz i kupisz kolejne - tak to działa) może być całkiem fajnie wspomnieć sobie swojego "pierwszego ruskiego" Usuwając lakier masz sporą szansę uszkodzić te elementy, a koszt znalezienia prawidłowych wskazówek i ich wymiany (zakładając, że sam tego nie zrobisz) pewnie przekroczy kwotę za którą nabyłeś zegarek
  8. Kupię sprawny mechanizm do Slavy pancernika, ewentualnie zegarek w stanie wizualnym bardzo słabym, ale ze sprawnym mechanizmem - cała reszta (koperta, wskazówki, szkło, tarcza, bransoletka) mogą być zupełnie zniszczone. Chodzi mi tylko o mechanizm do przełożenia. Fajnie byłoby, gdyby udało się coś takiego trafić w niewielkich pieniądzach
  9. Mercel, czy przypadkiem nie wylicytowałeś tego Atlantica parę dni temu na allegro?
  10. Czerwiec był całkiem udanym miesiącem. 4 sztuki z tego co na zdjęciu kupione przez forum - dziękuję wszystkim sprzedającym za fajne zegarki A na dokładkę zaplątało się jakieś Casio w cenie przysłowiowej flaszki.
  11. Panowie, wiem, że nie wyceniamy na forum zegarków, ale czy moglibyście podpowiedzieć mniej więcej jak cenowo wypadają takie orienty i gdzie coś takiego można upolować (aukcje w kraju, za granicą czy wydeptane na bazarkach/u zegarmistrzów)? Zachorowałem na takiego po tym, jak kiedyś zdjęcie swojego nabytku wrzucił kchrapek (teraz Mawis poprawił swoim) i szukałem podobnego już od pewnego czasu, ale praktycznie ich nie ma, więc brakuje mi jakiegokolwiek punktu odniesienia.
  12. Dziś coś takiego, ale w przypadku tego egzemplarza ważniejszy od frontu jest dekiel
  13. Przecież ta koperta jest całkiem ładna Jeśli to nie stal, to z polerowaniem uważaj, bo jak przedobrzysz to może być dużo gorzej.
  14. Dziś taki, niedawno zakupiony poprzez forum. Ładny skubaniec, na żywo ta tarcza prezentuje się o wiele fajniej, niż na zdjęciach
  15. Z tym zegarkiem komunijnym może być bardzo różnie, i wcale nie zakładałbym, że dzieciak nie doceni, zniszczy, itp. Wszystko zależy od tego, czy będzie postrzegał prezent jako coś wyjątkowego, czy nie. Jestem z pokolenia, gdy na komunię dostawało się rower i zegarek montana, i był to właściwie standard (do tego akurat wtedy hitem były takie durne zestawiki - kalkulator + długopis. Chyba każdy w szkole to dostał). Oprócz tych prezentów, dostałem jednak od wujka z ameryki (wujek z ameryki w latach 80-tych sam w sobie był prestiżowy) inny zegarek. Zwykłego Casio z kalkulatorem (najprostsze CA-53W). Montanę oczywiście diabli wzięli na skutek zwykłego użytkowania, a Casiacza bez żadnej ryski w stanie jak z pudełka mam do dziś, pomimo, że wcale nie leżał w szufladzie, tylko nosiłem, korzystałem z kalkulatora, itp. Zadziałała magia prestiżu - uważałem na zegarek, bo postrzegałem go jako coś wartościowego. Jeśli dzieciak dostanie fajnego ruskiego i uda wam się go nakręcić, że dostał coś wyjątkowego, to z zegarka będzie się cieszył i go nie zniszczy. Pytanie tylko, czy jako chrzestny (wraz z rodzicami młodego) masz większą "siłę przebicia", niż jacyś durni koledzy, którzy będą się śmiać, że dostał złom.
  16. Nawet od tych teoretycznie drogich sprzedawców można czasem kupić coś w przyzwoitej (aczkolwiek nie jakoś niesamowicie okazyjnej) cenie. U tego powyżej swego czasu za pancernika zapłaciłem coś koło 160zł, a zegarek był w stanie niemal jak nówka, ze świetnie działającym mechanizmem. Kwestia trafienia. Inna sprawa, że często zdjęcie i dobra prezentacja potrafi podnieść wartość zegarka i to dość znacznie. Wystarczy spojrzeć na niedawno wrzucanego kieszonkowego Wostoka, którego jeden z naszych kolegów wyrwał za jakieś zawrotne 50zł (o ile dobrze pamiętam). Na jego fotkach zegarek wyglądał super, natomiast potem ktoś podlinkował zdjęcia z oryginalnego ogłoszenia, i już tak różowo nie było.
  17. Fairfax, ta rakieta którą wrzuciłeś rewelacyjna - dokładnie na coś takiego poluję już od dłuższego czasu. Co to za model i gdzie tego szukać?
  18. No, dziś dotarło coś, co mnie ucieszyło mocno. Zielony pancernik, z logiem pisanym cyrylicą, a takiego wcześniej widziałem na zdjęciach tylko raz. W połączeniu z poniższą piątką stanowi chyba kompletną całość, jeśli chodzi o pancerne sławy, z "ruskim" logo na tarczy (a przynajmniej jak do tej pory nie natknąłem się nigdzie na coś innego, niż to, co zebrałem).
  19. Długo nie miałem żadnego, a teraz 2 w 2 dni
  20. Dziś na łapie przedświąteczny prezent od Japońskiego producenta kopiarek
  21. Do tej pory większość nabytków w mojej kolekcji to zegarki Radziecki albo Japońskie, ale ostatnio coś mnie podkusiło i kupiłem takie coś, z napisem Swiss Made: Zapłaciłem niewiele, zaciekawił mnie Hiszpański kalendarz, więc nawet, jeśli to jakiś składak, to po prostu potraktuję go jako ciekawostkę. Interesuje mnie jednak, co to właściwie za zegarek - może ktoś z was słyszał o takim wynalazku i coś podpowie?
  22. Dzisiaj przyjechał, cieszy jak diabli bo stan naprawdę ładny, a dodatkowo to już 5 egzemplarz w kolekcji Swoją drogą, kojarzycie może w jakich wersjach wychodziły te pancerniki (zależy mi tylko i wyłącznie na takich z logo pisanym taką czcionką jak na zdjęciu poniżej) i czego mi jeszcze brakuje do kompletu? Na obecną chwilę mam 2 niebieskie (oba z indeksami, ale różnymi odcieniami tarczy), fioletowy (z indeksami) i 2 czarne (ten ze zdjęcia i taki sam, ale z cyframi zamiast indeksów).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.