Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krathor

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    330
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

679 Mistrz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Szczecin
  • Hobby
    Kolarstwo, Science Fiction & Fantasy, Zegarki

Ostatnie wizyty

1018 wyświetleń profilu
  1. Miałem przeczytać tą książkę Butler ale po zapoznaniu się z fabułą doszedłem do tego wniosku, który właśnie potwierdziłeś. Ale z tą autorką mam problem bo czytałem jej opowiadanie 'Więzy Krwi" opublikowane w „Don Wollheim proponuje 1985”. Poruszające, wstrząsające i głęboko humanistyczne. Stawia przed czytającym pytanie/dylemat, na który ciężko znaleźć odpowiedź. Rewelacyjne, które uznałem za jedno z 10 moich najlepszych opowiadań jakie czytałem. Planuję przeczytać Butler inną książkę "Dzikie Nasienie". Zobaczymy...
  2. Jak spojrzałem na tarczę pierwszy raz to nie wiedziałem co się dzieje.😁 Miałem wrażenie że mi się koperta przesunęła na pasku.🤣 No ale tak na prawdę to nie było mi do śmiechu. Dziwne bo ani mi zegarek nie spadł, nie uderzyłem nim, generalnie nie często go noszę, a już nie zakładam do pracy czy sportu. Biorąc pod uwagę historię tego zegarka to nie daje dobrej opinii dla odporności i trwałości Breitlinga.
  3. A ja tu pokaże coś chyba rzadko się zdarzającego... Noszę Transoceana rzadko, bo weekednowo. Wziąłem go ze skrzynki w sobotę rano, nastawiłem ponosiłem kilka godzin. Wszystko było OK. Odłożyłem go na ok. godzinę... Na spacerze z psem po jakiś dwóch godzinach zauważyłem to co widać na zdjęciu. zegarek chodził normalnie, pracował i pokazywał godzinę normalnie aż do końca naciągu. Tarcza prawdopodobnie jest luźna, bo jak chodziłem z nim to wydaje się że się jeszcze przesunłęła. Coś takiego mi się nie zdarzyło. Jak tak popatrzę na zegarki które mam lub miałem, to z tym mam największe problemy. To będzie trzeci poważny serwis w ciągu ok. 12 lat jak go mam. Jakby nie miał wartości sentymentalnej to bym dziada sprzedał już dawno. A chodziłem ostatnio i zastanawiałem się czy nie kupić sobie jakiegoś divera Breitlinga. No raczej mnie to nie nastawia pozytywnie do marki.😪 Jadę do Apartu w tygodniu i go oddam do serwisu, bo w Szczecinie chyba nie ma odpowiedniego zakładu żeby mi go zrobili.
  4. Krathor

    Jazz i okolice

    Zaczynam oglądać... Kinga jest świetna...
  5. Trzeba powiedzieć że Paradyzja, Limies Inferior i Cała prawda o planecie Ksi to najlepsze powieści Zajdala. I bardzo dobrze wpisujące się w polski nurt fantastyki socjologiczno-politycznej. Każda jest z uwagi na swoją specyfikę, a według mnie jednak Limies Inferior jest najlepsza, potem Paradyzja.
  6. Krathor

    Jazz i okolice

    Pewnie znane ale zawsze warto przypomnieć 🙂
  7. Krathor

    Jazz i okolice

    To taki zespół z kategorii "Kto wie, ten wie". 😀 To że im na sławie jakoś nie zależało to może i też prawda, ale ja myślę że to kwestia że byli (w sumie wszyscy) świetnymi instrumentalistami. A generalnie ludzie lubią "piosenki" a tych przebojowych mieli kilka. Ale we wszystkich utworach słychać poziom instrumentalny i aranżacyjny.
  8. Krathor

    Jazz i okolice

    Jednak ktoś słucha Toto. 😁 Uważam że to bardzo niedoceniony zespół.
  9. Krathor

    Jazz i okolice

    Teraz gra... Wysłane z mojego SM-F741B przy użyciu Tapatalka
  10. A na dodatek mam wrażenie że z wiekiem wygląda lepiej, dużo lepiej... Ale może to takie gadanie starego...[emoji3][emoji1690][emoji1787] Wysłane z mojego SM-F741B przy użyciu Tapatalka
  11. Wiem że już to pisałem, ale lubię się powtarzać. 😁 Paradyzja jest OK, jak większość twórczości Zajdla, ale na liście lektur powinno być "Limes Inferior", obok "1984". "Limes Inferior" warto przeczytać nie tylko z powodu oczywistego odniesienia do komunizmu i totalitaryzmu, ale też z dzisiejszej perspektywy opisu współczesnych relacji władzy do obywateli (nie w Polsce jedynie, ale jako glboalne zjawisko). Ja ciągle liczę że ludzie się zorientują że są "hodowani" i segmentowani.
  12. Po tematach aktualnych i bieżących, historia polskiej SF, "Robot" Adama "Snerga" Wiśniewskiego. Tak przy okazji - na osobie Wiśniewskiego, Zajdel zbudował postać głównego bohatera "Limes Inferior", Sneera.
  13. Będąc na wyjeździe poza moje okolice, trafiłem na antykwariat, gdzie znalazłem coś takiego. Stan jest dość "używany", jak widać, i zdjęć wnętrza na razie nie mam. Ale może mi Państwo powiedzą coś na temat tego zegarka. Jak określić rok produkcji? Na co zwrócić uwagę jak go otworzę u zegarmistrza? A tak w ogóle - gdzie go dać w Szczecinie do zawodowca, któremu można zaufać?
  14. Bardzo cenię Orbitowskiego za opowiadania i nowele. A ja właśnie skończyłem zakupioną przez przypadek książkę w czasie krótkiej wizyty w Toruniu. Szczerze mówiąc to fabularnie wtórna, kreacyjnie - mało konsekwentna. Widać że autor piszę horror i opowieści niesamowite. Kilka ciekawych, atmosferycznych fragmentów związanych z podróżną przez pustynię, oddanie ulotności wrażeń i oniryczności doświadczeń. Poza tym niewiele. Nie jest to w zasadzie powieść fantastyczna, autor mało konsekwentnie podszedł do kreacji świata i wyraźnie odpuścił sobie wytłumaczenie pewnych zjawisk. Nie polecam, choć nie dałbym 1/10. Okładka dużo lepsza niż treść. 😁
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.