A ja tu pokaże coś chyba rzadko się zdarzającego... Noszę Transoceana rzadko, bo weekednowo. Wziąłem go ze skrzynki w sobotę rano, nastawiłem ponosiłem kilka godzin. Wszystko było OK. Odłożyłem go na ok. godzinę... Na spacerze z psem po jakiś dwóch godzinach zauważyłem to co widać na zdjęciu. zegarek chodził normalnie, pracował i pokazywał godzinę normalnie aż do końca naciągu. Tarcza prawdopodobnie jest luźna, bo jak chodziłem z nim to wydaje się że się jeszcze przesunłęła. Coś takiego mi się nie zdarzyło. Jak tak popatrzę na zegarki które mam lub miałem, to z tym mam największe problemy. To będzie trzeci poważny serwis w ciągu ok. 12 lat jak go mam. Jakby nie miał wartości sentymentalnej to bym dziada sprzedał już dawno. A chodziłem ostatnio i zastanawiałem się czy nie kupić sobie jakiegoś divera Breitlinga. No raczej mnie to nie nastawia pozytywnie do marki.😪 Jadę do Apartu w tygodniu i go oddam do serwisu, bo w Szczecinie chyba nie ma odpowiedniego zakładu żeby mi go zrobili.