Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krathor

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    328
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Krathor

  1. Ja potrzebuję pomocy z Breitling'iem w Szczecinie. Ktoś może polecić dobry/solidny zakład w którym jest szansa że dobrze zrobią?
  2. Ja jeżdzę na tym w rozmiarze 38mm. W tym rozmiarze ma dodatkowe wzmocnienie antyprzebiciowe. Nie złapałem gumy. https://www.specialized.com/us/en/trigger-pro-2bliss-ready/p/129999
  3. Umiejętności akrobatyczne nie gwarantują mocy w nogach i wytrzymałości.
  4. Jeśli chodzi o pompki to muszę się wypowiedzieć w tej kwestii szczególnie że podano przykład pompki Beto. Nie kupujcie tego. Pompka to rzecz której się używa rzadko i zazwyczaj jak kupujemy to staramy się wydać jak najmniej, bo właśnie rzadko się używa. Ale jak trzeba użyć to żałujemy że nie mamy lepszej. I ja kupiłem właśnie pompkę marki Beto. Nie wiem co można tym napompować ale mi się koła nie udało. Ja kupiłem Lezyne. Trochę droższe ale mają dokręcany gumowy wężyk który dramatycznie ułatwia pompowanie. https://www.centrumrowerowe.pl/pompka-lezyne-sport-drive-hp-s-pd8372/?v_Id=52904 Ja mam taką https://www.centrumrowerowe.pl/pompka-lezyne-tech-drive-hv-2-pd8836/?v_Id=36253 Można szeroki przekrój pompki daje większe ciśnienie i krótsze pompowanie. Ale oczywiście jeżdżę z nabojami również. Tego się nie da przecenić.
  5. Jak widzę Action Diver na bransolecie to się zastanawiam czy nie wolałbym na tym niż na gumie jak kupiłem. Ale jak znowu patrzę na nią i widzę tą zieleń to się cieszę. Może się w końcu przełamię i kupię kajdan...
  6. Jeszcze w temacie butów. Komuś się chyba pomyliły typy butów rowerowych. W butach do spd nic się niewyciera. Buty MTB są tak skonstruowane żeby właśnie w nich chodzić było wygodniej i żeby bloki się nie zniszczyły jak - no właśnie - w butach szosowych. W tych butach nie da się normalnie chodzić, bloki wycierają się bardzo łatwo i szybko. Buty do MTB w których mocuje się bloki SPD są przeznaczone do chodzenia bo tego typu jazda zakłada że rowerzysta będzie musiał raz na jakiś czas zejść z roweru i iść lub nawet nieść rower. Nawet podeszwa jest tak zbudowana żeby bloki chronić i dawać oparcie. W niektórych butach są nawet miejsca żeby dodatkowe kołki wkręcać żeby była lepsza przyczepność w terenie a podeszwy są antypoślizgowe.
  7. Ja generalnie jeżdżę wszędzie w spd. Jak robimy wypady weekendowe to też mam tylko buty spd. W sakwie mam tylko klapki na wieczór i na śniadanie. Jeżdżę, chodzę jeść, oglądamy różne miejsca. Jest ok no ale zamków czy muzeów nie zwiedzamy. Jak nie spróbujesz nie będziesz wiedział. O wiele lepiej się jedzie w spd. Kwestia tylko stosunku czasu na rowerze do chodzenia. W weekendowych wypadkach robimy 150-200 km dziennie: ok. 7-9 godzin w siodle + 3/4 godziny na nogach.
  8. No to chyba żadne buty MTB nie pozwolą swobodnie chodz8c 2-3 km. 300m czy 500m nie problem. W niedzielę jak pojechaliśmy w trasę to w pewnym momencie musieliśmy iść kilkaset metrów w terenie a potem przez ścierniska do drogi kolejne 100-200 metrów. Było ok. Ale zwiedzanie... Ja bym nie chciał...
  9. No to jeśli chcesz pomiar HR to tylko pasek. Zegarek jest wygodniejszy bo właśnie paska nie trzeba zakładać. Kiedys mialem i bardzo sobie cenie brak potrzeby zakladania. Szczegolnie w gorący dzień po 3-4 godzinach. A smartwatch to opcja. Ja też nie używam garmina jako smartwatcha. Sam używam butów Specialized o twardości 6, średniej. Chodzi się kiepsko ale jak trzeba to dają radę nawet kilkaset metrów w terenie. Jeśli chodzi o Shimano to kumpel kupił te o najwyższej miękkości. Narzekał na nie bo były bardzo mało przewiewne. W lato nogi mu się gotowały.
  10. A może kup jakieś prosty zegarek Garmina? Ja używam Vivoactive HR. Ma wszystko i może służyć za smartwatch. Masz od razu dedykowaną aplikację na komórkę i synchronizację BT i zapis GPS. Ewentualnie nawet prostszy model z GPS. Garmin ma teraz chyba GPS w Vivofit.
  11. No ale dekiel nie do przeoczenia. Według mnie bardzo fajny szczególnie biorąc pod uwagę typ zegarka: masywny, wytrzymały, do ciężkiej zabawy niż do koszuli. A tu mój dzisiaj na spacerze.
  12. Zdecydowanie się zgadzam. Moje zdjęcie musiałem wykasować bo przekręcone znowu. Ale wrzucę...
  13. Może za późno wziąłem się za sport to i perspektywa inna. Ale mi wystarczył jeden upadek na zawodach, dwa lata temu. Kiedy pomyślałem o konsekwencjach to już wiedziałem że nie będę się ścigał dla wyniku. Upadłem przy prędkości tylko ok. 25-30 km/h. Skutek to połamany kask, lekkie wstrząśnienie mózgu, silne stłuczenia połowy ciała, kilka/kilkanaście sesji rehabilitacji bo po wyleczeniu właściwych uszkodzeń naprawiałem drugą część ciała bo wyszły kolejne uszkodzenia w wyniku przeniesień kompensacyjnych. Dwa po tym wydarzeniu spędziłem w łóżku dosłownie nie mogąc się odwrócić z boku na bok. Zacząłem myśleć o konsekwencjach innych takich wypadków. Krótkotrwałych: nieobecności w pracy kiedy się prowadzi firmę nawet jeśli jako wspólnik, skutki dla rodziny, koszty leczenia i naprawy/wymiany sprzętu. Długoterminowych/trwałych: trwałe uszczerbki na zdrowiu. Przeszło mi ściganie. Dlatego ja się przestałem angażować już na początku. Ale może to moja słaba psychika... A może po prostu nie mam silnego pociągu do rywalizacji. Tylko po co? A może zły sport wybrałem? Jak się człowiek przewróci biegając to konsekwencje są mniejsze?
  14. Oczywiście że istnieje. W zeszłym orku złapano w Francji amatora który miał ukryty motor w ramie. Jego złapano a ilu nie? Jeśli idzie o środki farmakologiczne to też funkcjonuje. Nie wszystkie imprezy sprawdzają startujących a każda impreza ma nagrody i prestiż zwycięstwa. A w krajach Europy Zachodniej czy w USA nagrody są takie że można z tego żyć. Szczególnie w USA. A jak już pisaliście - ambicje ludzi są ogromne, a człowiek może sobie wszystko usprawiedliwić: "Inni też biorą doping", "Jeśli zawodowcy biorą to ja też mogę/powinienem", "Przecież to nie jest doping co ja robię", itd, itp.
  15. Sprawa może być banalniejsza i wyniki badań to mogą pokazać. Nie raz już okazywało się że zawodnik jeżdzący zawodowo i to czasami kilka lat, miał jakąś wadę fizyczną. Zdarzały się przypadki zawodników którzy mięli wadę serca niezdiagnozowaną przez lata. Michael Goolaerts jeżdząc dla takiego małego zespołu po prostu mógł nie być wnikliwie przebadany a wadę przykrywał fizjologicznie młody wiek zawodnika. Micheal Rogers zakończył karierę w 2016 roku z powodów problemów z sercem, a w zeszłym roku młody zawodnik Quick-Step'u też odszedł z kolarstwa z tego powodu. Trzeba poczekać na wyniki badań. Co nie zmienia faktu że to tragedia. Kolarstwo jest nazywane najtrudniejszym sportem nie bez powodu.
  16. Wedlug mnie tarcze bezdyskusyjnie lepsze. Jeśli chodzi o skuteczność hamowania. Hamulce tarczowe mechaniczne lepsze od docelowych, hamulce tarczowe hydrauliczne lepsze od tarczowych mechanicznych. No ale są inne kwestie. Ja wolę mechaniki od hydraulicznych bo są łatwiejsze w serwisowaniu. Jako że jestem technicznie upośledzony nie odważyłbym się rozbierać hamulców hydraulicznych. A mechaniki rozbierać i serwisuje sam. Generalnie jednak szczękowe mogą być OK ale jednak są bardziej podatne na warunki i trzeba bardziej o nie dbać.
  17. Wrzuciłem z komórki i z niewiadomych przyczyn tak jakoś poszło. Poprawię jak włączę kompa. Jak zwykle "Patrz jakaś nowa ścieżka, zobaczmy co dalej." A po 2 km z asfaltu zrobił się szuter. Ok, lubimy szutry. Po kolejnym kilometrze - kostka gruz wielkości pięści. I wtedy zaczęliśmy nieść. Aż doszliśmy do ścierniska kukurydzy. Wyszliśmy z lasu jak partyzanci żeby dojść do drogi za polem. Przygoda!
  18. Pagoda dzisiaj dopisała i noga również. Zrobiliśmy 100'ke z hakiem w rozmaitym terenie i niech nikt nie mówi że trzeba na MTB w lesie jechać. [emoji16][emoji41][emoji468]‍♂️[emoji268][emoji467]‍♂️[emoji269] Jak się chce to się da.
  19. A ja z innej beczki - może powinienem założyć nowy temat - ale jest w odniesieniu do rowerów więc próbuję tu.... Zegarek na rower... Nie smartwatch do śledzenia trenigu, nie jakiś zegarek na którym można włączyć stoper. Chodzi o zegarek który by stylistycznie pasował do jazdy na rowerze. Jak się jeździ na motorze to jakiś typ zegarka jest adekwatny, jak się żegluje/pływa to inny zegarek pasuje do tego. Czy jest zegarek który pasuje do jazdy na rowerze? No może nie do "kolarstwa" w stylu wyścigowym, ale do jazdy czy to wyprawowej czy to rekreacyjnej czy innej... MTB... Gravel... Szosa... Myśleliście kiedyś o tym? Teraz jak myślę o wyścigach to od dwóch lat grupa BMC jeździ na wyścigach obligatoryjnie z zegarkami Tag Heuer Connected bo sponsor ma swoje wymogi. Ale raczej zapisu wyścigu nie robią na tym.
  20. Ja uważam że jednak gravele jednak się zadomowią. W odróżnieniu od fatbike'ów, które naprawdę są tylko tworem marketingowym, uważam że to klasa rowerów które znajdą nabywców. Bardzo mało ludzi potrzebuje typowych ścigaczy, z wyjątkiem tych co się naprawdę ścigają i tych co muszą jeździć na tym co zawodowcy. Dużo więcej ludzi ludzi faktycznie wykorzysta rowery MTB ale znowu jak widzę ludzi jeżdżących po mieście na MTB czy po ścieżkach leśnych na oponach 2 cale to aż mam ochotę zatrzymać i spytać kto ich tak oszukał. Po doświadczeniach z rowerami szosowymi zawodniczymi (na testach tylko) i posiadanymi przełajowymi, szutrowcami i MTB, gdybym miał dzisiaj wybrać jeden rower to zdecydowanie byłby to jakiś tegoroczny szutrowiec. Specialized Diverge, Trek Checkpoint, polskie Rondo czy 3T Exploro... Można pojechać szybko na szosie, można zrobić dłuższy wypad nawet po lesie albo spakować się na kilka dni na wyprawę. W tym tygodniu rozmawiałem z nieznajomym rowerzystą spotkanym na trasie, który jechał na nowym Diverge'u. Jechaliśmy w tym samym kierunku i pogadaliśmy o jego nowym nabytku. Mówił że ma MTB ale chciał czegoś do szybszej jazdy, w różnym terenie i w wygodnej pozycji. Nie jeździ w wyścigach, do "ostrego lasu" ma MTB. Założył opony 38mm i na szutrowcu jeździ wszędzie.
  21. Volvo V50 to jeden z najładniejszych kombi wszechczasów. I jeden z najładniejszych Volvo - zgrabny, proporcjonalny. Rewelacyjne linie tylnej klapy i frontu.
  22. Potrzebuję sprawdzić mojego Breitlinga lokalnie zanim go odeślę ewentualnie do serwisu. Stąd pytanie gdzie w Szczecinie jest zegarmistrz do którego można zanieść Breitlinga żeby go obejrzał, odmagnesował i żeby nie było lęku że coś spierniczy w czasie oględzin. Poradzicie takie miejsce?
  23. Jeśli chodzi o to jak się może uszkodzić rower to mozna się przewrócić na rowerze albo rower może się sam przewrócić. Miałem tak. Są też inne sytuacje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.