W lutym AD'45 jeszcze nie było kbkak
Byly StG, ale doskonale zdaje sobie sprawę że nabój pośredni ma mniejsza energię potencjalną od karabinowego.
Ale nawet karabinowy tak dziurkuje 2 cm stali konstrukcyjnej ?
A z czołgiem to było tak, ze miejscowi się wygadali, że w bajorku przy drodze biegnącej wzdłuż granicy z Kaliningradskoj Obłasti od Mamonowa do Berlinki (potoczna nazwa autostrady) są zatopione dwa czołgi. Po robocie wsiedliśmy do samochodu a do bagażnika wrzuciliśmy wykrywacz metalu, tak na wszelki wypadek. Pierwsze kroki skierowaliśmy do miejscowego leśniczego, który najpierw opowiadał że Niemcy uciekając w 1945 roku utopili we wzmiankowanym bajorku dwa czołgi i jeszcze ojciec leśniczego widział kaemy na wieżyczkach ale potem wszystko się zapadło. Były nawet próby dotarcia do tych pojazdów, ale o mały włos nie skończyły się tragicznie.
No to pojechaliśmy z leśniczym do tych bajorek, ale w maju owego roku było tak mokro, ze praktycznie trudno było zejść z drogo, bo się człowiek zapadał. Wtedy jakimś cudem w bagażniku znalazła się flaszeczki, a ja w antrakcie wziąłem wykrywacz i tak dla hecy poszedłem na druga stronę drogi. A tam w słuchawkach jeden wielki pisk a w ziemi pełno żelastwa. Stalowe armatnie łuski, opakowania od amunicji, od zapalników i dlabli wiedza co jeszcze. Nie było łopaty żeby zbadać teren dokładniej, zresztą nie taki był cel wycieczki. Tak ze owe czołgi dalej czekają na odważnych. Mogły to być Pantery, bo takie miały na wieży mocowane MG plot albo SdkFz, bo też tak były wyposażane.