Rzeczywiście, siedem stówek to należy się dwa razy zastanowić nad zakupem. Ja swoją M65 oddałem po rodzinie, a sam mam na grzyby, ryby i takie tam kurtkę bundeswehry z kapturem. Wiem że nie jest taka "medialna" jak wyrób amerykański, ale świetnie się sprawdza, wszak Niemcy doświadczenie zdobywali i pod Stalingradem i pod Tobrukiem, wiec znają się na rzeczy jak robić mundury. Kurtka ma świetne rzepy i suwaki, kieszenie są na swoim miejscu, jest w miarę ciepła i przewiewna. No i kosztuje ułamek tego co amerykańska. Polecam