Kiedyś broń była wymagająca dla strzelców. Nie to co dzisiaj, siedem bezpieczników samoczynnych, a tych różnych pizdryków to nie zliczy. Dla prawo i leworęcznych, dla innych w różowym wystroju Weż taki PM-63. Jak nie umiałeś strzelać albo byłeś gapa, zaraz sobie przestrzeliłeś dłoń. Tak zrobił mój kolega, podejrzewam że przeładowawał broń opartą łyżką o rękę, zaczep zamkowy nie zaskoczył, zamek wziął nabój z magazynka i PUK Miał szczęście że seryjka nie poleciała