Ja to nauczony byłem, że znam sobie strzelisz to masz conajmniej 20 km w nogach ?
No potem to już lżej było, bo jak piszesz strzelało się z pojazdu. Kaliber 100 mm ??
A co do sytuacji kryzysowej ... nie wiem, jak by to było, gdybym miał strzelić do człowieka. Wiem, pierwszy raz jest najtrudniej. Nieraz widzi się sceny na filmach, jak gość mierzy do napastnika, a ten podchodzi i wyjmuje mu gnata z ręki. Na pewno to wszusystko jest kwestią szkolenia i odpowiedniego poziomu adrenaliny we krwi. A Ty miałeś już kiedyś takie rozterki ?
A do czego ten smar na bazie wosku nie napisałeś .... do smarowania części ruchomych broni ?