Wiemy, wiemy, skromność przede wszystkim.
Dla kontrastu wspomnę, że kiedyś strzelaliśmy z RG-rury. Kiedy przyszła na mnie kolej, okazało się że po poprzednim strzale w środku została tektura po ładunku miotającym. Nie było wyciora żeby to wypchnąć, wiec pomyślałem że najlepiej to zrobi kolejny wystrzał. Jak pomyślałem tak zrobiłem, ale jak pier .... dol.... nęłło to myślałem że mi łeb urwie. Nie urwało, ale dwa dni nic nie słyszałem