Ostatnio komnatę widziano w Mamerkach. A czego tam jeszcze nie było !!! I Ubooty, V-1, V-2, brakuje tylko żywego Adiego , ale raczej że to była siedziba Oberkommando der Herees, powinien po leśnych dróżkach przechadzać się Keitel z Jodlem. I tak robią wodę z mózgów turystom, żeby tylko wyrwać kasę.
Co racja, to racja. Z tym tylko, że w samochodzie można zatrzeć silnik albo wykończyć turbinę. Zegarek najwyżej się zatrzyma. No i taki nieserwisowany zegarek lepiej nie wystawiać na próbę wodną
Sorry za pytanie, ale zaciekawiłem się O co chodzi w tym połączeniu zegarkowych upodobań z byłym zawodnikiem ? Zestawienie jest trochę oryginalne, stąd moje zainteresowanie
To zamek w Bezławkach. Ok. 2 km od drogi Kętrzyn - Mrągowo. Zaraz obok masz Świętą Lipkę - sanktuarium. Tak że moim zdaniem warto pozwiedzać. Obok Kętrzyn, też z zamkiem, przyćmionym ponurym "zabytkiem" Wolfschanze. A dalej to Mamerki i siedziba dowództwa Wehrmachtu (Oberkommando der Heeres). I Kanał Mazurski z ciekawymi budowlami hydrotechnicznymi (Leśniewo, Guja i nie tylko).
Bo masz muszki w oczach, a policzki jak jabłuszka "Płk Catcard był odważny aż do szaleństwa, bez zmrużenia oka posyłał swoich podwładnych na najbardziej niebezpieczne akcje"
Okolica jest upstrzona krzyżackimi budowlami, jako że podobno budowano je w takich odległościach i konfiguracjach, żeby możliwy był kontakt wzrokowy i sygnalizacja (dymna jak u Indian ?). Niestety, nie wszystkie ostały się do dzisiaj. Niektóre skomercjalizowano, jak w Rynie czy Giżycku.
Dałbym inne fotki, ale mają za duży rozmiar i nie przechodzą. A zmniejszyć plik w telefonie nie umiem. Ale do rzeczy ... zamek pobudowali Krzyżacy na wzniesieniu górującym nad okolicą. Tak że w pewnej odległości wymaganej dla skadrowania jesteś poniżej poziomu fundamentów - co czujnie zauważyłeś W ciekawy sposób znalazłem to miejsce. W sklepie z pamiątkami w NGI była ekspozycja obrazów miejscowego artysty. Jeden obraz z budowlą na wzgórzu na tle jesiennego nieba zabarwionego zachodzącym słońcem szczególnie mi się spodobał. Ale jego cena już mniej. Ale co jakiś czas zachodziłem do sklepu i kontemplowałem ten obraz i inne też. Na odwrocie chyba było wskazane miejsce położenia namalowanego obiektu. Jeden obraz nawet kupiłem drogą wymiany pieniężno - towarowej żonie na urodziny. Aż w końcu malarz umarł i wdowa zabrała niesprzedaną kolekcję do domu. Poprosiłem wdowę majlowo (jakoś udało mi się zdobyć adres) o zdjęcia obrazu i na ich podstawie córka zrobiła mi kopię, bo się amatorsko para malowaniem. I chyba dobrze jej idzie, bo nawet jeden z obrazów jej już ukradziono. Coś mnie ciągnie do tego miejsca, bo jest bardzo malowniczo położone i jak wspomniałem, otacza je jakaś taka atmosfera ... trudno to określić. Tak że jadąc z Kętrzyna do Mrągowa trzeba mniej więcej w połowie drogi odbić ze dwa km w bok i mamy ucztę dla oczu i dla ducha
Wiem Po rodzicach u siostry stoi Bethowen. Kiedyś to był taki Mercedes wśród radioodbiorników. Obudowa drewniana. Jak dało się pełny (no prawie) czad to co stało na obudowie zaraz lądowało na podłodze. Z ciekawostek w środku jest antena ferrytowa obrotowa sterowana specjalną gałką
Jak wymienisz ten olej, na pewno bebechy w skrzyni od tego nie wygniją. Koszt oleju też chyba nie jest astronomiczny ? A patrzeć na zalecenia producentów ? W trosce o rynek części zamiennych i zyski serwisów wprowadzili Long Life i takie tam. Efekty znamy
Pamiętam jeszcze te radioodbiorniki z wnętrzem wypełnionym żarzącymi się lampami, pachnące kurzem i z magicznym okiem I jeszcze ten cyferblat z egzotycznymi nazwami miast, Paris, London, Moscow, Tokyo I tę klasyfikację (przykładowo): radio dwunastolampowe, WOW
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.