Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Orzechowski

Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • Liczba zawartości

    1402
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotr Orzechowski

  1. Dzisiejsza wizyta w Świdnicy i spotkanie z Pawłem. Dzięki.
  2. Cześć, przepraszam za długie oczekiwanie ale chciałem potwierdzić, że mogę przekazać numer telefonu. Kontakt prześle na maila.
  3. Dołączył do kolekcji z papierami i pudełkiem. I jeszcze taki w wersji bez kalkomanii samochodu.
  4. Cześć, myślę, że pierwszy punkt jest najłatwiejszy. Pewnie da się to zrobić „w oparciu o pięć instytucji”. Drugi jest najtrudniejszy jeśli nie chce się korzystać z możliwości produkowania tych mechanizmów w Chinach lub podobnym miejscu. Trzeci to kwestia ceny, czyli składowa pierwszego i drugiego i kosztów sprzedaży oraz oczekiwań inwestorów co do akceptowalnego zwrotu z inwestycji. Patrząc na sprzedaż zegarków projektowanych w Polsce i ich ceny, poziom cenowy i skala sprzedaży jest do określenia. Także moim zdaniem finalne wyprodukowanie polskiego mechanizmu w Polsce jest nierealne chyba, że zrobi to ktoś kto potraktuje to jako hobby a nie inwestycje i będzie miał spory zasób środków finansowych na to hobby. Z produkcją w Chinach bardziej możliwe ale czy to będzie ten oczekiwany efekt, tzw. polskiego mechanizmu? Byłby to kolejny krok: zaprojektowany cały zegarek w Polsce, wyprodukowany w Chinach i złożony w Polsce. Niby nic nadzwyczajnego ale czyni różnice, choć wiele znanych marek tak robi i nie nazywa swoich produktów chińskimi.
  5. Szanowni, może nawiążę trochę do wpisów Moderatora oraz Prezesa KMZiZ. Niniejsze forum służy wielu nie tylko do dzielenia się wiedzą, swoją pasją ale również do nawiązywania relacji, w tym relacji w pewnym sensie biznesowych. Te ostatnie po nawiązaniu kontaktu, realizowane są już poza forum. W sytuacji gdy te nawiązane relacje biznesowe przestają spełniać oczekiwania jednej ze stron, to pojawia się właściwie roszczenie, że to Stowarzyszenie, czy Moderatorzy są współodpowiedzialni za to nieszczęście (nieudany biznes) i powinni z tym coś zrobić. Chyba dla wszystkich jasny jest regulamin forum i statut stowarzyszenia, że nie jest to platforma biznesowa. Jeśli ktoś podejmuje decyzję o nawiązaniu relacji biznesowej lub innej z kimś z forum, to w pełnym zakresie robi to na własną odpowiedzialność i na własne ryzyko. Ani Forum, ani Stowarzyszenie nie jest stroną ewentualnego sporu. Mając na uwadze to, że problem powstał pomiędzy forumowiczami, może jedynie, próbować pomóc w sposób polubowny rozwiązać spór, jeśli strony z taką prośbą się zwrócą. Kwestia czy chce ktoś wyciągać odpowiedzialność prawną, czy jakikolwiek inną, powinna pozostawać poza sferą forum, tak jak pozostawało poza nim nawiązanie relacji biznesowej. Jeśli kogoś lub czegoś nie polecamy, to zwyczajnie wystarczy wskazać, że czegoś lub kogoś nie polecam, ponieważ mam złe doświadczenia. I tyle. Jest chyba nawet temat na forum dotyczący polecania usługodawców związanych z szeroko rozumianą branżą. Staram się zrozumieć rozgoryczenie osób, które czują się poszkodowane w relacji zlecenia Kacprowi naprawy zegarków i zwyczajnie po ludzku przyjmuję, że mogą się czuć poszkodowane, jednak droga którą obierają aby rozwiązać swój problem jest dla mnie trudna do zaakceptowania. Odnoszę wrażenie, że oczekuje się, że forum stanie się areną, na której dojdzie do oskarżenia, osądzenia i skazania ku uciesze gawiedzi, która ów spektakl ogląda, przy udziale jeszcze chóru greckiego. NIe dziwi mnie przy tym zaskoczenie Moderatora, że niby coś zamiata pod dywan. W rzeczywistości nie ma czego zamiatać pod dywan, ponieważ ze strony administratorów forum nie ma jakiekolwiek odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. To prawie tak jakby rodzina samobójcy, który powiesił się w sadzie, szukała odpowiedzialności u sadownika, który posadził drzewo, na którym ów nieszczęśnik się powiesił. Przepraszam za dość mocne porównanie. Pozdrawiam Wszystkich.
  6. Cześć, trudno powiedzieć ponieważ tych wadliwych było wyprodukowanych 1000 sztuk, tak przynajmniej wskazują źródła. Ja trafiłem na dokument, według którego miało być wyprodukowanych 1000 sztuk z pierwszego zamówienia, następnie po zmianie zazębienia złożone zostało zamówienie na 10 000 szt ze zmienionym zazębieniem. Po wyprodukowaniu 400 szt. 2/3 z wyprodukowanych budzików nadal nie działała. Ostatecznie w tej drugiej wersji mechanizmu wyprodukowano 1000 mechanizmów a zmontowano 600 sztuk budzików. W dalszej części pisma napisane jest, że podjęto decyzję aby z tego zamówienia 10 000 sztuk wyprodukować 3000 sztuk ale czy je wyprodukowano, to nie wiadomo. Tym samym można chyba przyjąć, że pierwszej wersji mechanizmu, wyprodukowano 1000 szt. Następnie drugiej wersji ze zmienionym zazębieniem wyprodukowano na 100%, 600 szt. a być może 3000 szt. Nie jest jednak wiadome ile budzików złożono z tymi mechanizmami. Co do wyglądu zewnętrznego, to myślę, że mógł być on taki sam dla tych dwóch pierwszych wersji i tej, która ostatecznie trafiła na rynek jako niewadliwa. Zdjęcie takiego budzika jest w książce Zbigniewa Mrugalskiego str. 28 Rys. 3.2. "Przemysł zegarowy w Polsce".
  7. Taki Poltik po wykonanej dzisiaj reanimacji. Kupiłem go jako złom, w częściach z brakami. Marek Szajerka podarował mi właściwe sprawny mechanizm, tylko do czyszczenia i regulacji. Jeszcze raz dziękuję. I udało się złożyć całkiem fajny budzik. To tak nawiąże do tematu INCO.
  8. Cześć, ja również zgłaszam swoją obecność. Pozdrawiam
  9. O ile dobrze rozszyfrowałem. Kolej Iwangorodzko-Dąbrowska (ros. Ивангородо-Домбровская железная дорога, Iwangorodo-Dombrowskaja żeleznaja doroga, również Droga Żelazna Iwangorodzko-Dąbrowska[2], Kolej Dęblin–Dąbrowa Górnicza[1]) – historyczna linia kolejowa w Królestwie Polskim łącząca Dęblin (wówczas Iwangorod) i Zagłębie Staropolskie z Zagłębiem Dąbrowskim[1].
  10. Zobacz mój wpis powyżej z 16 listopada.
  11. Cześć, ciekawa informacja. Poltik produkcję prędkościomierzy prowadził również w swoim oddziale w Korytkowie pod Turkiem. Cześć dotycząca urządzeń do pomiaru prędkości i obrotów również bedzie w opracowaniu. Pozdrawiam Piotr
  12. Takie dzisiaj dołączyły. Jeszcze przed SPA.
  13. Jeszcze nieodszyfrowanem. To standardowo, do dodania jeszcze tutaj.
  14. To dołączył wreszcie do kolekcji zegar szachowy, a to dzięki Koledze Tomaszwr. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję.
  15. Ja wszystkie moje zegarki naprawiam u zegarmistrza Artura Szwarczyńskiego, który ma swój zakład na ul. Świeradowskiej we Wrocławiu w Centrum Handlowym Gaj (nie mylić z Ferio Gaj). Uratował mi wiele zegarków mechanicznych i wiele przywrócił do życia. Ceny nie są niskie ale solidna robota. Naprawia też zegary, nie tylko zegarki. Także możesz spróbować.
  16. Dopiero teraz miałem chwilę spokoju aby obejrzeć program. Gratuluję. Ciekawa kolekcja.
  17. Z okresu przedwojennego co do Łodzi, to interesuje mnie historia rodziny Silbersteinów i budynku przy ul. Prostej, później Wigury 21. To co znalazłem w internecie jest interesujące ale jak masz jakieś dodatkowe źródła poza internetem to chętnie poczytam. Dodatkowo ciekawe byłyby też informacje o Zakładzie Krupa, który mieścił się w tym budynku podczas okupacji.
  18. W tej samej paczce były jeszcze te. Wszystkie do zrobienia. Jednak będzie kilka braków do. uzupełnienia w przyszłości. Obudowy nie grzeszą pięknością ale nie będę ich poddawał renowacji. W tym stanie opowiadają swoją zapewne niełatwą historię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.