No mnie jakoś nie dziwi mała ilość opinii o Wz.3. Mam ten zegarek od jakiegoś czasu i nawet gości u mnie często na nadgarstku. Mimo to nie umiałbym wyrazić jednoznacznej opinii o tym modelu. Nie jest to moja pierwsza Vratka, nawet nie druga, nie 3 i nie dziesiąta. I tak jak o niemal każdej mógłbym coś powiedzieć, w większości przypadków coś pozytywnego, tak o Wz.3 nie potrafię. Nie nazwałbym tego projektu wyrazistym. Z jednej strony ma fajne kolorki, ciekawy bezel. Do tarczy jakoś ciężko się przyczepić, aczkolwiek niczym nie powala. W porównaniu do Wz.1, Wz.3 jest zegarkiem całkowicie odmiennym. Jedynka ma taki trochę surowy, tool watchowy charakter. Sprawia wrażenie, że to zegarek do tyrania, dobry na podróże, do rąbania drewna, naprawiania starego samochodu, wbijania gwoździ. Na koniec dnia można w nim wyskoczyć na miasto na kebsa i browarka z kolegami a potem odnieść do domu tych co sami już nie mają sił. Trójka natomiast jest dużo bardziej wygładzona. Polerowana koperta, ładny kolor tarczy, ten czarny bezel. Nic tylko wsiąść w nim do auta typy GT czy cabrio i pojechać na przejażdżkę, pójść do parku na spacer, do restauracji a na koniec dnia wrócić do domu i odłożyć go na półkę. Wz.3 się fajnie nosi, potrafi ucieszyć oko ale czegoś mu brakuje. No i na pewno nie jest jednym z bardziej wyrazistych projektów Vratislavii. Ma swój urok, ale wyrazistości mu akurat trochę brakuje