Jeżeli chodzi o wyjątkowość to tu się z Tobą zgadzam. Mariny i piloty prezentują się fajnie, ale nic nowego tu nie wymyślisz. Zegarki Gerlacha mogą się podobać ale nic tu odkrywczego nie widzę. Za odkrywcze nie uważam ciągłego eksploatowania motywów "patriotycznych". Natomiast jeżeli chodzi o wspieranie polskich producentów, to należy pamiętać, że zdecydowana większość z nich bazuje na chińskich komponentach. Część zegarków polskich marek jest również składana pod wielkim murem. Z tego co kojarzę Polpora nie bazuje na komponentach z chin (przynajmniej nie w znaczącym stopniu) co przekłada się na cenę. Natomiast nie uważam aby fakt składania zegarków z części wyprodukowanych w chinach był czymś złym. Wielu producentów tak robi, nawet szwajcarscy. Na jednej z grup zegarkowych na FB czytałem, że "made in Germany" podobnie jak "made in Poland" może, a często nawet składa się z komponentów wyprodukowanych w Chinach. Nie spotkałem się jednak z sytuacją, by ktoś wyrzucał od ryżu zegarkom Junkersa, Zeppelina czy Laco. Można wspierać polskich producentów, jak płacą podatki w naszym pięknym kraju i oferują produkt o zadowalającej jakości. I nie mówię tego tylko o producentach zegarków. A co do samego Gerlacha. Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że w obsłudze po sprzedażowej nie prezentują nawet zadowalającego poziomu? Tylko Oni mają tak dużo wpadek, czy też innym polskim mikro markom zdarzają się podobne historie w podobnym natężeniu? Koledze EMP74 życzę spokoju i szczęśliwego zakończenia sprawy. Ze swojej strony dodam tylko, że ta i podobne historie wyleczyły mnie z zegarków G.Gerlach skutecznie. A miałem już kupować.