Zawsze jest pokusa modyfikacji, nie zawsze da się ją zrealizować niskim kosztem. W przypadku Amfibii czy Seiko 5/SKX (ewentualnie nowych super 5KX) nie jest to trudne. Ale ludzie modują też Rolexy. Jest nawet firma, która sprzedaje takowe za ciężkie pieniądze . W przypadku Rolexa jednak koszt jest ciężki do przełknięcia dla zwykłego śmiertelnika. A co do VC. Nikt nikomu nie zabroni zmodyfikować (popsuć) zegarka. Natomiast dostępność części zamiennych do bratnich modeli praktycznie nie występuje więc nie podziwiamy franken-Vratek. Co w cale nie oznacza, że jakby części były, to takowe twory ludzkiej fantazji by się nie pojawiały. Z drugiej strony pamiętać należy, że ze względu na zastosowanie w Vratislavii popularnych mechanizmów, wymiana wskazówek na inne (radosne) nie byłaby niemożliwa. Szkiełka też nie są jakieś super unikalne. Jakby komuś się chciało i ten ktoś by się znał na rzeczy, to coś tam by wymodził.