Nie chcem, ale muszem go kupić. I to musi być coś o wysokim poziomie rozpoznawalności w Polsce - Rolex
Już po wszystkim będziemy biesiadnie oblizywać sobie jajka posypane lukrem chyba, że to jednak dzieciaki będą cieszyć się z nowych laptopów. Osobiście stawiam na lizanko...
Nie było tego WOW, na które czekałem. Czym dłużej na niego spoglądam, tym mniej pozytywów zauważam. Kultowy werk zamknięty trochę śmiesznym deklem ala Cartoon Network. Sam nie wiem...
Być może na żywo będzie lepiej.
Ja też kupuję to, co mi się spodoba, a na co mnie stać. Ale podróby z pełną świadomością bym nigdy nie kupił, nie przyjął w prezencie, nie nosił...
Podróba? Fuj fuj
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.