Do letnich Pirelli miałem jedną uwagę. Nie rozgrzane, przy temperaturze zewnętrznej poniżej 8 C na mokrej nawierzchni były na tyle twarde, że na rondach zdarzało mi się jechać bokiem. Do tego ten dźwięk "tartej/skaczącej gumy". No i mogły być trochę cichsze. Ale swoje 60k km zrobiły - a to wg mnie całkiem przyzwoity wynik. Z kolei zimówki od Pirelli, które właśnie zdjąłem, są wręcz genialne