Równo miesiąc temu kupiłem zupełnie nową - czarną SMPc, w której pracuje werk 2500. Przez pierwsze parę dni odchyłka dobowa była bliska ideału i nie przekroczyła +1s za mierzony okres. Później zegarek na ponad tydzień trafił do pudełka. Po wyciągnięciu z pudełka, notował dzień w dzień przyspieszenie około +6s przez kolejny tydzień. Po siedmiu dniach łączna odchyłka na WatchCheck wynosiła +40,3s, co dawało wynik dobowy na poziomie +5,8s. Od ósmego dnia ciągłego chodu (ręka i rotomat na zmianę), zegarek zaczął nieprzyzwoicie precyzyjnie chodzić. Przez kolejne cztery dni zgubił -1,7s a ostatnie dwa dni chodził już na +/-0 I tu mam zapytanie do właścicieli Seamasterów z mechanizmem 2500. Czy ta precyzja z ostatniego okresu wynika z tego, że werk w nowych zegarku się "rozchodził" i od teraz będzie bardzo punktualny, czy też jak trafi na dłużej do pudła, znowu będzie potrzebował jakiegoś czasu (tydzień, dwa), by osiągać niemal idealną precyzje chodu.