Przez montowanie w tym przypadku (Tiguan) miałem na myśli wgrywanie softu oprogramowania. W moim obecnym aucie (MB) mam także chipa. I tu faktycznie, fizycznie wymienili mi kostkę z oprogramowaniem (wyjęcie starej i zamontowanie nowej)[emoji3]Edit: Aby w Tiguanie dostać się do oprogramowania, potrzeba było ściąć oryginalne nity od skrzynki do komputera a następnie po wgraniu softu zamontować nowe[emoji6]
1) Pierwszy pomiar na hamowni i diagnostyka auta (logowanie parametrów silnika).2) Odczyt oryginalnego oprogramowania z komputera silnika (ECU). 3) Modyfikacja odczytanego oprogramowania (strojenie) na podstawie wykresu z hamowni i logów. 4) Programowanie komputera silnika (ECU) przy użyciu zmodyfikowanego oprogramowania. 5) Pomiar na hamowni i weryfikacja osiągniętych przyrostów. 6) Ewentualne korekty oprogramowania, ponowne programowanie ECU i pomiary na hamowni.
Ja na razie zacznę próby od przepiecia teleskopu przy zapieciu. Poważniejsze testy jak dokupię gumę[emoji3] Z wypowiedzi innych użytkowników wiem, że sprzęt się sprawdza. Ale starca ze mnie zrobiłeś![emoji37]
Miałem Tiguana przez 6 lat, 2.0TDI, 4x4, 140KM z chipem do 180KM montowanym w Goodhope pod Pleszewem. Przejechane 120k km i żadnej awarii. Odsprzedany koledze, który przejechał kolejne 35k km zanim go dalej odsprzedał. Również bez jakiekolwiek awarii! Ogólnie b.dobre auto z trochę małym bagażnikiem[emoji3]
Mierzyłem i niestety mnie nie zachwycił. Trochę taki "plastikowy" i potworny łapacz rys, nawet od samego patrzenia. A cena ponad 40k zabija w nim to, że na pierwszy rzut oka na zdjęciu wygląda całkiem ładnie
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.