Zgadza się. Trzy osoby z obsługi, mają czas dla Ciebie. Wybór np. Vacherona czy Langego jest spory. Do tego Zenith, Hublot - bardzo polecany przez sprzedawców, Cartier i Jeager i coś tam jeszcze. Przymierzałem i oglądałem dobrą godzinę. W tym czasie przewinęło się raptem 4 klientów. Wziąłem na warsztat tak z ciekawości nawet markę Panerai. Jednak to chyba nie zegarki dla mnie, przynajmniej na dzień dzisiejszy. U innych na ręce wyglądają dobrze, na mojej słabiutko. Cartier Santos - fajniutki, ale ten sztywny pasek z mety mi go obrzydził. W tym roku już koniec przymiarek a ja nie wiem, co do gangu kupić