Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. Jakbyś gdzieś widział, to daj halo. Kupię na wszelki wypadek na zapas, bo ten zegar ma już u mnie dożywocie. 350-tka jest na eBay, ale droga, od Włocha i zmarnowana życiem. Po 340-tce już tylko ideały wchodzą w grę Co do 320 to tak, ale tylko w srebrnym kolorze, jakoś nie mogę pogodzić się ze złotem, więc jak się znam, to następny będzie złoty A'propos, zobacz co Hindus zrobił z 320-tką. Oni są niemożliwi Linie ręcznie malowane, szkiełko na gumę do żucia, ale logo jest, tylko pierścienie zgubiło.
  2. Sama myjka cudów nie dokona. Ona ma tylko za zadanie odpowiednim roztworem usunąć z zakamarków to, czego narzędziem się nie da lub mogłoby uszkodzić przedmiot. Jakieś zanieczyszczenia z niedostępnych miejsc pod elementami, w krawędziach itp. Kluczowe dla myjki jest dobranie odpowiedniego roztworu, temperatury i czasu czyszczenia. Tłuszcze czyścimy alkoholem (IPA, etanol), resztę zabrudzeń detergentem. Jest masa środków lepszych i gorszych, trzeba jednak uważać, bo niektóre są bardzo agresywne i wchodzą w reakcję z metalami. Robią się odbarwienia, wżery itp. Czas to max 5-10 minut, temperatura 60 stopni. No i koniecznie po myciu w roztworze trzeba zlać płyn i zalać myjkę wodą demineralizowaną i w niej znów umyć czyszczone elementy, żeby przerwać proces działania detergentu. Woda demineralizowana nie pozostawia osadów, więc nie powinno później być korozji. Gdyby roztwór miał oczyścić metal do żywego złotego, to raczej bałbym się, że może rozpuścić nie tylko nalot i tlenki, ale również sam czyszczony przedmiot.
  3. O widzisz... super pomysł. Wiem, że z czasem zabiorę się za "ruski", bo im dłużej przeglądam różne stare zegarki, tym bardziej dochodzę do wniosku, że oni tam mieli fajne pomysły, fajny design (wiem, czasem lekko kopiowany z zachodu ), a przy tym ceny ciekawych okazów są w zasięgu normalnego człowieka. Niestety, jak Indie i Argentyna w zachodnich zegarkach, tak Ukraina w ruskich zrobiła taki meksyk, że strach coś kupować. Z takimi materiałami łatwiej będzie ogarnąć temat. Leci do ulubionych
  4. No jak? Przecież to na karty kredytowe z zabezpieczeniem przed zeskanowaniem! Taki najnowszy wynalazek tylko w stylu vintage
  5. To i ja się w klubie przywitam takim nabytkiem: i od razu zapytam o szkiełko. Ono jest jakieś takie szlifowane, diabli wiedzą, czy w szkle, czy w plastiku, ale w każdym razie ma powierzchnię trochę jak kryształowy wazon babci: Pytanie, czy w razie jakiejś katastrofy takie szkiełko można gdzieś znaleźć, czy trup i kaplica? Nie ukrywam, że kupiłem ten zegarek z myślą o noszeniu. Skoro urodził się w tym samym roku co ja, a ja jeszcze się do gabloty nie wybieram, to i on niech... Tylko że, jeśli coś się wydarzy, ma skończyć na śmietniku, to średnio widzę to wspólne chodzenie. Ciekawostka tego szkiełka jest jeszcze taka, że na żywo nie ma nic pomarańczowego wokół, a na fotografiach zawsze mu coś jakby uszczelka w tym kolorze wyłazi. Teraz czas zapolować na Sherpę 350. Jak zobaczyłem, to wymiękłem, ale jak zobaczyłem ceny, to chwilowo mi przeszło
  6. renqien

    renqien

    Moje zegarki.
  7. Dzięki. Miałem wątpliwości, czy wskazówki oryginalne, ale znalazłem bliźniaka w Stanach, więc szansa że są dwie sztuki w dwóch różnych końcach świata z nieoryginalnymi jest znikoma.
  8. Praktycznie prawie nówka, nawet dekielek nie kręcony żadnymi kombinerkami. Jedyna wada, to brak bransolety, a oryginał jest nie do dostania, a jak gdzieś kiedyś był, to trzy zegarki bym za to kupił. Dziwne, że niektóre modele zegarków są w ilościach hurtowych dostępne na aukcjach, a niektórych nie ma, albo są jakieś kombinowane, z dziwnymi wskazówkami, koronkami itp. Patrzyłem przy okazji za Sherpą 350 i po prostu Amba Fatima, może kiedyś gdzieś było, ale teraz już nie ma.
  9. Najśmieszniejsze, że to był impuls. Siedziałem w piątek przed kompem i szykowałem się duchowo na cmentarze. Dla relaksiku zegarki, aukcje, już mi się w oczach zaczęło mienić i nagle BACH! Po prostu jakby piorun, a do końca kilka minut. Ani czasu na sprawdzenie, czy oryginał, czy koronka ok, czy dekielek itp. Nic, nawet nie wiedziałem, ile to warte. Po prostu chcę i już. No i jest. Na szczęście wszystko z nim ok, więc chyba nie wtopiłem
  10. Teraz Girard-Perregaux, ale chyba zaraz będzie Enicar, bo właśnie kurier przyniósł.
  11. Doszedł! Ależ to piękny zegar. Na żywo olśniewający. Szkiełko w jakiś taki kwadratowy szlif, no coś genialnego. Aż mi się łapy trzęsą Mój rówieśnik, 1972 rok.
  12. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Dziś klepnięte i teraz tydzień lub dwa dreptania z niecierpliwości. Mój rówieśnik, tylko trochę ładniejszy ode mnie
  13. Chyba do tego wątku pasuje: https://allegro.pl/zegarek-vw-golf-25-jewels-incabloc-i7641191817.html Dla niewtajemniczonych, bardzo ładny, chociaż trochę styrany życiem, Roamer 522, automat, a nie żaden VW Golf Mają jeszcze Sicurę, nawet w znośnym stanie, jako ALLTIME. Nie wnikam, czy oryginał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.