Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2044
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. @ Paweł Bury. tylko pasek mu zmień na bardziej pasujący. Sporo tego jest, a będzie wyglądał o niebo lepiej.
  2. Bateryjkarze zwykle nie robią konserwacji, a jak robią to na ogół drożej. Tanio, przynajmniej tak twierdzą użytkownicy forum, robią starsi zegarmistrze, emeryci. Poza tym, można sobie wydeptać dróżkę do jakiegoś zaufanego i sprawdzonego majstra i tę metodę polecam. Raz i drugi zapłącić normalnie, pogadać z człowiekiem, pokazać że jest się pasjonatem i że często się coś do zrobienia przynosi, a zwykle następne, zwłaszcza tanie i proste zegarki, policzy w lepszych pieniądzach. 80-100 zł za konserwację to normalne stawki, zwłaszcza jeśli jest to pierwszy raz. Mówię o cenach lubelskich, puławskich itp. bo już w Warszawie trudno o majstra z takimi cenami. Ja mam to szczęście, że mam koło siebie na Ursynowie bardzo fajnego gościa, który robi porządnie i liczy bardzo uczciwie. Niestety, taki zegarmistrz ma dużo klientów i terminy mogą być mega długie. Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Zwłaszcza, jeśli dam mu damkę Zarię wartą nic. Za zrobienie policzy może niewiele, ale że mu się będzie chciało zrobić to szybko, nie ma co liczyć. Że mu się w ogóle będzie chciało zrobić... kiedyś... może...
  3. Jeszcze budzik z rakietą by się przydał... Kiedyś było tego pełno, a teraz to już prawie unikat. To chyba Slava robiła, jeden wzór był taki sobie, ale drugi całkiem ładny. Z takiej całości, figurki, zegarków i budzików można zrobić całkiem fajny temat kolekcjonerski.
  4. renqien

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Ja nie wiem, te Wasze zegarki to jakieś takie wycacane i lśniące jak z fabryki. Staroć powinien wyglądać tak:
  5. Nie, niczego nie nadinterpretuję. Jak pisałem, to nic osobistego. Po prostu my się możemy zastanawiać nad czymś, co dla innych jest oczywiste. Tylko w tym kontekście to napisałem.
  6. Bo zegarek to nie tylko przedmiot użytkowy widoczny dla właściciela ale również element ubioru widoczny dla otoczenia. Jeśli ktoś jest niewidomy lub niedowidzący, to nie oznacza że nie chce lub nie może dobrze się ubierać. Nie gniewaj się, to nic osobistego, ale takie wpisy dowodzą, że czasem my "pełnosprawni" jesteśmy bardziej niepełnosprawni w postrzeganiu otoczenia niż osoby nazywane niepełnosprawnymi. Jak piszę, nie jest to osobista wycieczka, po prostu sam się często łapię na tym, jak ograniczone mam postrzeganie otoczenia przez własną "pełnosprawność" i jak wielu rzeczy nie widzę i nie rozumiem.
  7. Czy się opłacało? Pewnie też nie, bo wyprodukowali niewiele sztuk. Bardziej chodziło o prestiż. Z resztą i tak większość WWW to adaptacje istniejących już mechanizmów. Buren, którego ostatnio pokazywałem, zastosował ten sam mechanizm, który sprzedawał Niemcom jako Dienstuhr Heer. Minimalnie zmienili regulację włosa. Enicar miał wtedy Enicara Sporta, możliwe że za dużo trzeba by było przerabiać i nie przeszło. Nie wiem. W każdym razie każda z firm wyprodukowała po kilka, kilkanaście tysięcy i koniec.
  8. Jasne... robili zapalniczki i nie dostali kontraktu, a taki Buren, Longines, Record itp. trzaskali zegarków dla Niemców ile wlezie i nie było problemu. Nie słuchaj internetu, internet kłamie Jedyną przyczyną mogącą w jakikolwiek sposób mieć coś wspólnego z rzeczywistością byłby fakt, że na przykład Enicar w jakikolwiek sposób finansował działalność Niemców, albo gdyby miał jakiekolwiek personalne powiązania z władzami faszystowskich Niemiec. Moim zdaniem jednak, warunki postawione przez MOD były po prostu na tyle niekorzystne dla Enicara, że ten nie sfinalizował współpracy. Tamte czasy nie były dla firmy najlepsze, a warunki stawiane przez MOD bardzo wymagające. Tajemnicą poliszynela jest, że oprócz wysokich wymagań technicznych, były również surowe warunki finansowe. Dla kilku, czy kilkunastu tysięcy zegarków... pewnie uznali, że nie warto. Robić zegarek wodoodporny, o dokładności chronometru, zgodny z wymiarami i wymiennością niektórych części z pozostałymi czyli de facto zupełnie nowa konstrukcja która nie może być sprzedawana cywilom, to bez sensu.
  9. Enicar robił zegarki GSTP, robił A.T.P ale nie trafiłem nigdy na ślad WWW. Znaczy nie, trafiłem ale na jakąś bzdurę https://www.ebay.pl/itm/Vintage-WW2-Military-Enicar-Watch-W-W-W-F03448-Early-1940s-Repair-No-Reserve/264186818455 Były pierwsze prototypy WWW z białymi tarczami, ale ten na pewno nim nie jest. Gdyby był, byłby wart duże pieniądze i sam bym je na niego wyłożył. Nerkę bym sprzedał i pół wątroby, bo Enicar jest wśród moich faworytów, ale ten ma dekiel od czegoś innego dobrany i założony do typowego A.T.P Co ciekawe, wygląda na oryginalny dekiel Enicara, tylko nie ma brandowania po wewnętrznej stronie. Nawet grawerka jak w A.T.P i wygląda prawilnie na tyle, że gdyby zamiast WWW było właśnie ATP, to bym go kupił.
  10. Bardzo fajne zwierze, sam na takie poluję tylko z cyrylicą, a najlepiej we wcześniejszej tarczy. Niestety, jeden taki z naszego forum wszystkie wyłapał i trzyma, nie podzieli się z kolegami
  11. Fajna tarcza, opalizująca. Nie miałem okazji widzieć jej na żywo, a podobno jest genialna.
  12. Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach Patrząc na wyniki niektórych aukcji na znanym rodzimym portalu, była wręcz "koleżeńska". Nie szukałem okazji cenowej, szukałem po prostu dobrego stanu i pewnego źródła. Wiesz, nie znam się na "ruskach" i jak znajduję coś ciekawego, zaczynam szukać jak to znalezisko powinno wyglądać i czytam o niuansach w mechanizmach, kopertach itp. to dostaję trzepotania jąder i odpuszczam. Wolę zapłacić normalną cenę, niż na siłę szukać okazji i uczyć się na własnych błędach i za własne pieniądze. Zegarek jest ok, majster wymieni mu oliwę i poszukam paska.Jak znam życie, to znowu wybiorę coś, co przekroczy wartość zegarka lub się do niej niebezpiecznie zbliży. Ja już mam taki gust, że jak coś znajdę i zatrzymam wzrok, to sprzedawca zaczyna szybciej wokół mnie chodzić
  13. To i tu się pochwalę. Górnik, chyba szufladowiec, bo praktycznie bez śladów użycia. Pasek mu tylko trzeba znaleźć, bo zupełnie mi w gust nie trafił.
  14. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Na razie ucieszą zegarmistrza. U mnie nowe nabytki zawsze najpierw lecą na wymianę oleju. Koszt niewielki, a przynajmniej na następne kilka/naście lat spokój. Przy okazji majster zajrzy pod maskę, czy ktoś nie odstawił jakiejś rzeźby. Łucza raczej jestem pewny, ale Bulova to z Anglii, a tam bywają wynalazcy lepsi od Edisona.
  15. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Uff! Przyszedł i jest OK. Kamień z serca, bo naprawdę się obawiałem czy jakiejś lipy nie będzie, ale jest super. Czyściutki, zadbany, piękny. Na przyszłość moja rada, nie kupujcie sercem. Śliczne zdjęcia, obfity opis, efekty refleksów, podbity kontrast i nasycenie, to pierwsze wskazówki do zapalenia czerwonej lampki, jak mówi Marek. Tutaj okazało się, że nic złego nie ma miejsca, ale nie można dać się ponieść emocjom. No nie umiem robić zdjęć albo mój kalkulator się do tego celu nie nadaje. Pewnie będę molestował naszego forumowego "Rzeźnika" o pasek do tej Bulovy, to może jej zrobi jakieś porządne zdjęcie. On potrafi złapać klimat i wyciągnąć, co w zegarku najładniejsze. Mnie to jakoś nie wychodzi. Przy okazji, jako że nie przepadam za zegarkami w złotym kolorze, wpadł taki górnik. Nic wielkiego, ale stan wzorowy, a ten wzór od zawsze mi się podobał. Klasyczny Łucz, z klasycznym logo na tarczy. Jeden z planów zegarkowych zrealizowałem Nawet dupka wzorowa, żadnych przetarć i śladów po otwieraniu pogrzebaczem. Tak, to był dobry dzień P.S. Przesyłka z Polski szła tyle samo, co z UK, bardzo śmieszne.
  16. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    To inicjatywa powstała na forum MWR, pasjonat podjął się zrobienia i wypaliło. Jak będę miał więcej czasu i spokoju to wypytam go o to woskowanie, bo kiedyś już o tym czytałem. Ciekawi mnie, skąd biorą taki wosk. Na eBay masz też sprzedawcę https://www.ebay.pl/sch/nato-international/m.html?_nkw=&_armrs=1&_ipg=&_from= IW SUISSE, Bardzo dobra firma robiąca repliki i paski podobne do wojskowych. Ma nie tylko canvasy ale i pigskiny o które u nas trudno, a do wszelkich zegarków RAF, A.T.P i pochodnych wręcz obowiązkowe. Niestety, koszty wysyłki i celne zabijają. Trzeba mieć kogoś w Stanach i zrobić ściepę na kilka/kilkanaście sztuk, a potem wysłać to człowiekiem... znaczy samolotem z człowiekiem. Ja takich możliwości nie mam.
  17. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    http://af0210strap.com Zamawiasz mailem, płacisz PayPalem i błyskawicznie masz u siebie. Bardzo komunikatywny gość to obsługuje, ale i tak nie zrozumiał, jak mu zasugerowałem robienie "postarzanej" wersji. Na szczęście materiał jest bardzo podatny na "patynowanie" metodami modelarskimi, więc można postarzyć samemu. Jeśli masz większy nadgarstek, ja mam dziewczęcy wręcz, to bierz dłuższą wersję i końcówkę na zakładkę. Lepiej się trzyma. Standardowa długość jest dla mikrusów takich jak ja i jest idealnie. Patent bez dziurek idealnie sprawdza się w upały, możesz dopasować pasek tak, żeby nie latał na nadgarstku, a jednocześnie nie ściskał i nie grzał skóry. Tak przy okazji pochwal się, do czego ten pasior. Coś ostatnio temat wojaków umarł na tym forum, nikt nic nie pokazuje, nikt nic nie pisze...
  18. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    No właśnie wczoraj kupiłem taką sztukę, że jeśli zdjęcia nie kłamały, to będzie sztos. Wprawdzie cywil i w nielubianym przeze mnie złotym kolorze, ale tarcza taka, że klękajcie narody. Dziś wysłali i mam nerwa takiego, że aż cały chodzę. Wiem, że zdjęcia kłamią, nie ufam dobrym fotografom i wiem, że dałem ciała na całej linii, ale kupiłem sercem. Trudno, najwyżej kilka stówek będzie w plecy.
  19. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nie jeden, nie jeden. Jest tu paru wariatów Pół roku walczę z Zenithem DH który był właśnie picowany i jeszcze mi koronki brakuje. Wymieniłem już wskazówki, szkiełko, kopertę, zrobiłem dokładnie tak, jak powinno być. Wiesz co to znaczy wyszukać do tego modelu te wszystkie części? Kopertę ktoś piłował, że pół milimetra zdjął ze średnicy, szkiełko od czapy, wskazówki jakieś stalowe oksydowane na niebiesko zdarł papierem ściernym do srebrnego, koronka za duża i za płaska... dramat. Udało mi się skompletować wszystko, nawet rocznik prawilny, bo różniły się '42 i późniejsze. Jeszcze tylko koronka... koronka... koronka... już mi się śni po nocach koronka. @marchewko, miał być wojak z krwi i kości, bo te mnie najbardziej interesują. Tym razem trafił się Buren. Są już inne w kolekcji, będą pewnie następne. Ważne, żeby wojskowe z wyraźnymi wojskowymi oznaczeniami. Żeby śmierdziały prochem, naftą i machorką
  20. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tego akurat wyszło dużo, kilkanaście tysięcy (11?), ale na rzadsze mnie po prostu nie stać. Z resztą nie mam ciśnienia na całą dwunastkę. Ten kupiłem w przyzwoitych pieniądzach, ale miał sporo braków. Teraz jest lalunia, tak jak lubię. Widać, że używany, krew, pot, ślady kul... Ważne, że żaden magik nie malował lumy, nie chromował koperty itp. Jak patrzę na to, co jest wystawiane, to żal ściska, jak można zepsuć fajny zegarek. Już nawet widziałem, jak ktoś srebrzanką malował kopertę. Właśnie te rzadkie najczęściej są picowane.
  21. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    O żeś mi zadanie zrobił przy wieczorze... weź i zrób zdjęcie takiego czegoś, żeby było cokolwiek widać. Artystyczne nie jest, ale chyba czytelne. Coś tam poprawiłem z kolorem i światłami, żeby było widać. Fajnie, bo dość wczesny numer, większość ma już sporo późniejsze. Wyciąłem kawałek numeru, bo podobno nie powinno się podawać, chociaż zupełnie nie rozumiem dlaczego. No ale niech będzie.
  22. Bez przesady. Każdy normalny zegarmistrz bierze zegarki "radowe". Przecież nikt ich lizać nie będzie. Sam mam kilka i co ciekawsze, specjalnie sprowadzałem ze Stanów starą lumę radową, żeby odnowić wskazówki Zenitha zgodnie z oryginałem. Mam dwa pojemniczki i przeszły przez granicę, czyli jakiegoś wielkiego promieniowania nie było, bo by na granicy zatrzymali.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.