Do teorii spiskowych pasuje jeszcze jedna, która ostatnio, przy okazji dyskusji ze znajomym mi się przypomniała. Mianowicie, Unia Europejska jest wymysłem i tworem faszystowskich Niemiec. Idea powstała jeszcze przed wojną i na jej początku, jako rozwinięcie ekspansji militarnej III Rzeszy na Europę. Zakładano stworzenie jednego obszaru gospodarczego, jednej waluty i jednego banku centralnego itp. oczywiście pod rządami Niemiec. Później, pod koniec wojny, gdy olbrzymi kapitał przemysłowy Niemiec zaczął być zagrożony przegraną wojną, rozwinięto pomysł i opracowano plan bezpiecznego utrzymania pieniędzy w rękach niemieckich. Pod przykrywką ochrony przed wpływami ze wschodu itp. stworzono strategię wyemigrowania pieniędzy z upadającego kraju do sąsiednich państw i ulokowania ich w formie inwestycji niemieckiego przemysłu w lokalne przedsiębiorstwa. Jak to kiedyś bodajże Goebels powiedział, od Norwegii aż do Włoch. W sumie tak się stało i już w 1945 roku wypłynął pomysł stworzenia zjednoczonej gospodarczo Europy, by gdzieś w okolicach 1950 roku utworzyć Radę Europy i nieco później Europejską Wspólnotę Węgla i Stali pod zarządem Komisji Europejskiej. Oczywiście kto stanął na czele tej komisji? Nie kto inny, jak niejaki Walter Hallstein, nazista, jeden z twórców ideologii germanizacji Europy, poplecznik Hitlera. To on, z Hansem Frankiem bodajże, dogadywał z włoskimi faszystami plan, co zrobią z zagarniętym przemysłem europejskim, jak już wygrają wojnę. To on i to tam właśnie uzgodnił, jak mają wyglądać struktury przemysłu, jaki wpływ mają mieć wielkie niemieckie przedsiębiorstwa itp. Otoczył się oczywiście sporą grupką byłych faszystów i zaczął robotę. Co ciekawe, brexit jest konsekwencją planu faszystów związanego z podbojem gospodarczym Europy. Choć koncepcja niemieckiego kraju związkowego wzorowana była nieco na przedwojennym Zjednoczonym Królestwie i jego koloniach, to chodziło o utworzenie gospodarczej przeciwwagi dla potęg takich jak USA Rosja i Wielka Brytania właśnie. Ponieważ po wojnie nie dało się stworzyć niczego bez Anglików, bo jednak byli wśród trzech zwycięzców, więc wymyślono, że najpierw się ich grzecznie zaprosi, ugości, wydoi i wypluje. Czy plan się powiedzie? Zobaczymy. Czy wierzę w taką teorię spiskową? Czy jesteśmy właśnie dojeni jak pozostali w Europie? Cóż, fakty i nazwiska zdają się pasować, wiele zapowiedzi, które słyszałem lata temu spełniło się, ale jednoznacznej opinii nie mam, podobnie jak i wpływu na bieg zdarzeń nie mam. Sporo przeczytałem na ten temat, starając się odcedzić oszołomów i bicie piany od racjonalnych ocen i faktów. W niektórych aspektach jestem sceptyczny, w innych widzę logiczny związek. Nie powiem jednoznacznie "tak" lub "nie". Proponuję po prostu samemu poczytać o Walterze Hallsteinie, Alexandrze Dolezaleku (ciekawa historia), o IG Farben, Krupp i innych firmach faszystowskich Niemiec. Jak mówi poeta, PRZYPADEK? NIE SĄDZĘ!