911 zostaje jako hybryda, zostanie zelektryfikowana jako ostatnia w gamie (z powodow oczywistych).
Boxster / Cayman w pradzie ma sens. to fun cary jezdzace na tor albo robiace krotkie trasy.
Do takich zastosowan elektryk sie sprawdzi, pod warunkiem ze waga baterii nie zabije prowadzenia...
Macan / Cayenne sa najbardziej problematyczne bo to auta czesto jezdzace jako te "glowne", na co dzien.
Z jednej strony osiagi elektrycznego Macana urywaja glowe, z drugiej ja mam zawsze "range anxiety".
Tym niemniej jak ktos kupuje elektryka to ma raczej ladowarke w garazu a malo kto robi dziennie wiecej niz 300-350 km.
(A taki zasieg zima w realnych warunkach elektryczny Macan spokojnie ma - wiec jesli mozesz sie wieczorem naladowac - to ok.)
Zobaczymy.
Sam bylem sceptycznie nastawiony do elektrycznej motoryzacji - myslalem, ze bardzo bedzie mi brakowalo dzwieku silnika itp.
Realnie, na co dzien, uwielbiam kompletna cisze oraz ogromny moment obrotowy dostepny od zera w swojej hybrydzie plug-in.