@marekvegas
Czołem
Uważam że, jak przy każdej marce i manufakturze, to jest kwestia Twojego utożsamiania się z marką i tym co produkują i jak to robią.
Na ile jesteś fanem pewnych rozwiązań.
W Twoim subiektywnym odczuciu musisz sam odpowiedzieć na pytanie na ile go chcesz. jeśli jesteś bardzo zakochany i zafascynowany marką i modelem to wtedy uważam że warto
JLC to moim zdaniem jedna z takich nieco romantycznych manufaktur, w sensie historii, tradycji, filozofii. Zegarki klasyczne i ponadczasowe.
JLC mają swoją specyfikę szczególnie klasyki są ascetyczne,
Obiektywnie w takim budżecie umówmy się masz wybór,
jak choćby klasyczne IWC Portofino, czy wspomnianego przez @eye_lip Zenitha.
Z innej beczki, na naszym bazarku widziałem dzisiaj Rolexa Explorera I (ref 124270) na swój sposób też legenda i klasyka tyle że sportowa ...
Więc ostatecznie to kwestia Twojego gustu co wybierzesz.
filmik z dzisiaj
jlc.mp4
Apropo Zenitha inna komplikacja i styl, ale na przykład weźmy wykończenia tarcz, W El Primiero palone srebro. W JLC nie umiem opisać ale wygląda to jakby miękkim ołówkiem je rysowali i później postraszyli brokatem, na zdjęciu nie do uchwycenia. Na żywo dla mnie śliczny i przyciąga wzrok.
JLC ma więcej zdobień bo łączą style - szlifów ślimakowych na rotorze, pasów genewskich, ajak ustawisz rotor to ładnie przechodzą w pasy genewskie pod rotorem na płycie (linie się układają) i to tego groszkowania w głębi mechanizmu. Zenith z kolei łączy pasy genewskie i perłowanie. Tu i tu są niebieskie śrubki, Kwestia co Ci gust podpowiada.