No fakt niezły wachlarz budżetowy
Mam B01 w chronomacie Breitka i El Primero Zenitha - tricolor oraz TAga z kalibrem Heuer01.
Każdy ten mechanizm jest inny. Całkowicie inne projekty.
Inaczej pracują, jest inna odpowiedź przycisków stopera, inna kultura użytkowa.
Technicznie są inaczej taktowane, mają różną wodoszczelność.
Breitling zdaje się cechuje najwyższą wodoszczelnością, El primero ma najwyższą częstotliwość mechanizmu, a TAG.... TAG największą drobną awaryjność (wyczuj ironię) ale to tylko statystyki.
Sam uwielbiam komplikację chronografu, właśnie dlatego mam ich sporo w kolekcji .
Jednak gdybym miał wybrać jeden chronograf do kolekcji to dla mnie subiektywnie tylko Zenith El primero
Ale
Zegarek to nie tylko i aż historia marki, mechanizm sam w sobie, czy techniczne rozwiązania wsadzone w kopercie.
ALE też i przede wszystkim ich wygląd, to jak leży na ręku, jego kolorystyka. I jeżeli najbardziej podoba Ci się Breitling to bierz Breitlinga jest bardzo fajny lotniczy design,
Ja ze swoim TAGiem nie mam problemów natomiast faktycznie w Jubitomie kiedyś pan mówił , że zdarza się, że Heuer02 wracają - co prawda z pierdołami - ale jednak są reklamowane.
Każda z tych marek ma swoje historyczne miejsce zegarmistrzowskie oraz DNA modelu czy mechanizmu. Tudora mam bez chrono, też bardzo dokładny mechanizm trudno się przyczepić czegoś (apropo w Tudorze podobno jak w TAGu potrafi się zawiesić okno daty więc wiesz też nie popadajmy w jakieś skrajnoności z tymi TAGami)
Tak naprawdę każdy z tych zegarków to dobry wybór, niemniej w takim zestawieniu to jest bardziej kwestia co Ci się najbardziej podoba.