To prawda, 2 -3 lata temu w takim Kruku w Katowicach stale było 10-15 zegarków, które leżały, można było kupić od ręki, może nie były to zegarki które dana osoba faktycznie chciała ale mogła kupić.
To co napisałem to tylko moje subiektywne odczucie na podstawie obserwacji zjawiska, które ma miejsce.
Zobacz, nawet jeżeli w salonie jest dostawa, gabloty są pełne, to nawet nie dadzą Ci tego przymierzyć. (no dobra mi ostatnio - 2 tygodnie temu, pani pozwoliła pomacać zegar ale niechętnie).
Doskonale widzą co się dzieje, że pomimo kolejek, list oczekiwania, zainteresowanie nie spada. Ludzie chcą te zegarki kupować.
A taki obrazek ekskluzywności, po wejściu do salonu, gdzie wszystko masz niby jako zarezerwowane dla klienta, nie chętnie dają mierzyć te zegarki i jeszcze podnoszą ceny retail. To nie bardzo widzę powód, dlaczego "nagle" mieliby zmieniać postępowanie.
Dla nich wszystko działa. Klient po takim doświadczeniu tylko utwierdza się w przekonaniu, że faktycznie ma do czynienia z czymś wyjątkowym i warto kupić
ps.
Oczywiście też bym chciał żeby było tak, że wchodzisz i kupujesz, jednak z punktu takiego Rolexa i AD to po prostu byłby zły kierunek wizerunkowy, który udało im się do teraz zbudować.