Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mykacz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    77
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mykacz

  1. Minęło trochę czasu, więc sądzę, że lista powinna zostać zaktualizowana o tegoroczne nowości Certiny i Longines, dwóch bardzo popularnych producentów i ich diverów w przedziale do 10 000 zł. 1. Pierwsza propozycja to nowa (2026) Certina DS Super PH2000M. Bardzo funkcjonalny diver o nowoczesnym wyglądzie i zaawansowanych autorskich rozwiązaniach chroniących wnętrze zegarka (DS Concept). Do tego producent z historią i popularny mechanizm automatyczny Powermatic 80. Oba najpopularniejsze divery Certiny, czyli DS Action i DS Super to moim zdaniem najlepsze propozycje na zegarek nurkowy w budżecie za około 4000 zł (DS Action) i około 6000 zł (DS Super). Zegarki powinny wytrzymać naprawdę wiele. 2. Longines Hydroconquest modele 2026. Najnowsza, odświeżona linia nowoczesnych diverów od Longines, w rozmiarach 39 i 42 mm. Sprawdzone i dokładne mechanizmy produkowane dla Longines przez ETĘ, odświeżona kolorystyka (szczególnie wariant i tarcze, lecz wciąż bardzo czytelne jak na divera przystało. Do tego nowe bransolety typu mesh, których osobiście fanem nie jestem. Za Longines stoją prawie dwa stulecia tradycji, więc dodając do tego odświeżoną stylistykę, doskonałą czytelność i wysoką jakość sprawdzonego mechanizmu L888.5 z krzemową sprężyną balansu, czyni te zegarki nurkowe najlepszym wyborem w przedziale do 10 000 zł.
  2. Ponad pół roku temu stałem się właścicielem pięknego Spirita Zulu GMT. Po zakupie skorzystałem z usług naszego forumowego kolegi, którego polecam👌 i który wykonał dla mnie dwa piękne paski ze skóry: granatowy i czarny. Więc bransoleta wylądowała miesiące temu w pudełku i od tej pory używałem Spirita z granatowym paskiem. Czarny skórzany pasek, którego kolor nie jest dostępny ze Spiritami w oficjalnej sprzedaży, czekał na specjalną okazję i oto ona: spełniłem swoje drugie wieloletnie marzenie - po wymarzonych szwajcarskich czasomierzach (TH Carrerze cal. 1887 i ów Longinesie) - i kupiłem Subaru Outback BT z rocznika 2021 😍. Z tej okazji prezentuję razem, teraz już dobrane kolorystycznie i odziane w czarne skóry: Szwajcara na tle japońskich plejad 🤩. Być jest ważniejsze niż mieć. Ale to drugie także cieszy, zwłaszcza po latach marzeń 🙂. I to nie jest kwestia tylko wieku średniego 😁.
  3. Koleżanki i Koledzy: oto Mu:n Orion Grey. Na moim nadgarstku od miesiąca. Jedyny z komplikacją faz Księżyca, który chciałem i wreszcie mam. Dlaczego ten? Po pierwsze sposób wykonania tejże komplikacji. Nie jest to tylko zwykła obracająca się blaszka. Użycie druku laserowego w połączeniu z wysokiej jakości lumą BGW9 sprawia, że po zmroku i naświetleniu tarczy, oczom ukazują się kratery Księżyca tak, jak je widzimy z Ziemi. Do tego naniesione konstelacje m.in. na czele z konstelacją Oriona. Po drugie tarcza mi się podoba, jest dwustopniowa o różnej technice wykonania. Mechanizm Sellita SW288. Dokładość chodu +7 sekund na dobę. Wrzucę więcej fotek, gdyż zegarek zaskakuje zarówno in plus (w większości), jak i w pewnej kwestii in minus (mechanizm o naciągu manualnym). Na razie warunki i brak czasu powoduje, że tylko takie fotki udało mi się wykonać. Zegarek na pasku nylonowym Canvas z podszyciem ze skóry. Oryginalnie przychodzi z paskiem skórzanym. Warto napisać do Mu:n z prośbą o rabacik.
  4. Jako osobnik rezerwujący numer 085/100 mogę czekać tak długo, jak będzie trzeba. Grunt to dopracowany projekt, bo nie będzie to zegarek, który kiedyś sprzedam, tylko coś mojego.
  5. Dziękuję. Spirity to dla mnie aktualnie top linia Longines. I wolę wersję z gwiazdkami, niż tą nowszą bez. Cieszę się jak dziecko.
  6. Sam sobie wyszukałem, wynegocjowałem świetną cenę, trochę dołożyłem i włożyłem pod choinkę. Po wyciągnięciu z paczki kolejnego sweterka 😬, kolejnej koszuli 😬, kolejnych słodyczy... 😋, moim oczom ukazał się on 😎. Byłem niesamowicie zaskoczony 🤩😁. Longines Spirit Zulu Time GMT
  7. Jak ja lubię, gdy przeszycie paska (w tym przypadku czerwona nić) koresponduje z akcentami na tarczy. 🤩
  8. Oto i mój łup, który dzisiaj dotarł z Danii, wylicytowany w ciężkim boju. Więcej informacji o nim w dziale poświęconym Seiko Vintage. Tutaj tylko zdjęcie w formie chwalipost 😊.
  9. mykacz

    Seiko Vintage

    Oto i on: mój pierwszy Seiko Vintage i pierwszy Seiko ever. Model Business-A z 1967 r. na mechanizmie 8346, (bazowy 8306) opracowany i produkowany przez manufakturę Suva Seikosha od 1965 roku. Komplikacje dnia i daty. Stan praktycznie jak NOS, ciężko wypatrzeć jakichkolwiek oznak starzenia. Wylicytowany w bólach, bo miałem silną konkurencję. To mój drugi vintage obok Longines Conquest z 1966 r. Oprócz prawie idealnego stanu kupił mnie pięknie zachowaną tarczą oraz nakładanymi indeksami o rzadko spotykanym kształcie, szczególnie w tych zegarkach Seiko, które widziałem. Zdjęcie mechanizmu wrzucone od sprzedającego.
  10. Bardzo ładnie prezentuje się ta tarcza i wskazówki. Nie mogę się doczekać. Cieszę się, że doświadczeni koledzy z forum mają nad tym projektem pieczę, co pozwala żywić nadzieję, na naprawdę dobrze wykonany i dopracowany zegarek.
  11. mykacz

    Klub miłośników Seiko Alpinist

    Dziękuję. Myślałem, że ta wyższa seria mechanizmu jest ciut lepiej regulowana niż mechanizmy z serii 4R.
  12. mykacz

    Klub miłośników Seiko Alpinist

    To jest dla mnie dość jasne. Dzięki. Ciekawy jestem na ile w zegarkach Seiko producent przykłada się do regulacji mechanizmu. I jak to wygląda z doświadczenia u użytkowników? Czy w Seiko z 6R35 dokładność trzyma się jakiejś jednej uśrednionej wartości czy też bardziej raz +20 a raz -10 sek?
  13. mykacz

    Klub miłośników Seiko Alpinist

    Pojawiła się w sklepach w Polsce nowa, limitowana edycja Alpinista SPB531, tym razem ponownie w kolekcji Seiko Prospex, o czym w sierpniu informował już m.in.: ch24.pl. I powiem szczerze, że ta nowa granatowa wersja kolorystyczna, opisana jako Night Sky bardzo mi się podoba. Dobór kolorów plus dwa idealnie pasujące paski w zestawie. Cena też dobra. Wygląda super, dla mnie jako ten jeden zegarek mechaniczny o sportowym zacięciu na co dzień. Warto się nim zainteresować? Jak Wasze wrażenia z użytkowania? Szczególnie jak wygląda sprawa z regulacją mechanizmu 6R35 w tej serii? Czy rzeczywiście jest taki rozstrzał jak w opisie -15/+25 sekund na dobę, czy też trzyma się bardziej kilku sekund?
  14. I ta propozycja kolegi to jest też moim najlepszą w tym budżecie.
  15. Dokładnie. Można to było rozwiązać na różne sposoby. Też mi się przez to nie podoba.
  16. Zgadzam się, że wybór jednego z tych wszystkich kategorii jest bardzo trudny, wręcz niemożliwy, bo jak porównywać ze sobą te zegarki skoro reprezentują różne kategorie? Rozstrzał kategorii, jakości wykonania i skomplikowania mechanizmu, przeznaczenia jest ogromy. Jeżeli o mnie chodzi to głosuję na Vacheron Constantin Solaria Ultra Grand Complication: klasyka i chyba szczyt możliwości podany w najczystszej formie. Przy tych wszystkich zastosowanych komplikacjach pozostaje zegarkiem niezwykle czytelnym i zaprojektowanym z wielkim gustem Mnogość detali na tarczy, które można odkrywać i zachwycać się nimi w nieskończoność 🤩. Elementy kolorystyczne na tarczy zwiększają jego czytelność i nie zaburzają ogólnej kolorystyki tarczy zegarka. Pushery przeniesione na przeciwną stronę w stosunku do koronki! Tak to się powinno robić. Jak dla mnie arcydzieło i przykład zegarmistrzostwa absolutnego. Brawo Vacheron Constantin! A pozostałych zegarków Chopard L.U.C Quattro Mark IV. Wiem, że niewiele tu jest oryginalności, ale doceniam go właśnie za tę prostotę podaną w ciekawej casualowej kolorystyce i formie. Chyba bym go nie ściągał z nadgarska. 🙂
  17. U mnie dzisiaj na nadgarstku nowy zakup: Longines Conquest Automatic, cal. 291 z lat 60-tych. Więcej informacji o nim we wpisie na forum Longines.
  18. Marzył mi się jako element kolekcji dobry i stosunkowo tani vintage. Z racji przyoszczędzenia budżetu po zakupie używanej Carrery, dokonanego przed kilkoma tygodniami, oto jest mój nowy nabytek: Longines Conquest Automatic, model z lat 60-tych ubiegłego wieku. Zegarek w bardzo dobrym stanie mechanicznym. Sprzedający doradził tego Longinesa, ze względu na jakość mechanizmu i za to mu dziękuję. Caliber Longines 291, 24 kamienie i 45 godzinna rezerwa chodu. Zaskakuje mnie dokładność chodu, która po dwóch i pół dnia noszenia wynosi + 1 sekunda na dobę 🤯. I to bez certyfikacji chronometru. Przepięknie wyprofilowane uszy, sprawiające na żywo wrażenie odchodzących na zewnątrz oraz posrebrzana tarcza, kupiły mnie praktycznie od razu. Zegarek zadbany, ze śladami użytkowania typowymi dla zegarków vintage, widocznymi jedynie przy bliższym spojrzeniu, w trakcie noszenia praktycznie niezauważalne. Wszystkie elementy koperty oryginalne i nie polerowane. Oryginalne szkiełko, koronka, dekielek ze wszystkimi danymi producenta. Pasek w bdb stanie, czarny, skórzany, nieoryginalny. Na razie noszę codziennie, ale będzie przyoszczędzony na specjalne okazje. To mój trzeci automat w kolekcji. 😁
  19. Jako, że żadenego z pozostałych wolnych numerów nie mogę z niczym skojarzyć 🙃, to uprzejmie proszę o rezerwację numeru 085 oraz przesłanie danych do wpłaty. Z góry dziękuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.