Dawniej firmy miały jakąś misję , pasje tworzenia teraz w dobie zarządzania przez księgowych liczą się tylko słupki i wykresy stąd dążenie do maksymalnego zysku przy minimalnych kosztach. Druga strona medalu to to , że obecnie zegarek dla większości użytkowników postrzegany jest jako dodatek , biżuteria a nie tylko czasomierz stąd i producenci pod kątem tej większości kroi ofertę. Jakby Casio miało wyżyć tylko z pasjonatów i niszowych klientów to dawno by już padło.