Zainspirowany artykułem https://zegarkiipasja.pl/artykul/621-test-roamer-searock, zamówiłem Searocka. Mam za małe doświadczenie, żeby się do czegoś konkretnie przyczepić, wydaje się być solidnie wykonany, cena poniżej 2 tyś. zł, ale ... no właśnie jest jakieś ale, coś nie stroi...
Jeżeli, jak piszecie są osoby, którym się nie chce nawet zajrzeć do internetu, żeby sprawdzić typ mechanizmu to nie będzie im się chciało przeczytać co jest na deklu, mało tego, jak już przeczytają że AUTOMAT, tym bardziej się zdziwią, że przestał chodzić po 40 godzinach.
Zdecydowanie ten. Nie można z góry określić przed tabelą, że projekt wykona inżynier, bo może to być Masztalski a wtedy: Cyt. Na drzwiach Masztalskiego pojawiła się wizytówka "insz. Masztalski". - Panie Masztalski - mówi sąsiad -"inżynier" to się pisze "inż.", a nie "insz." - Ale jo nie jest inżynier, ino insztalator...
W związku z sytuacją jest pole do popisu dla tych, którzy mają niezakłócony przypływ biletów NBP. Miałeś kupić teraz zegarek, kup polski. Dawno nie byłeś w knajpie, zamów coś do domu z lokalnej restauracji, kup bilety do teatru na wrzesień itp...
Niech zostanie 40mm, byle powstał, bo już piniędze ze skarpety się rwią.. Tyle innych pokus u VC (te słuszne bo wspierają realizację}) a i bazarek kusi.
Chyba jeszcze nie czas spierać się o cenę, skoro nie została podjęta decyzja o realizacji. Post z kwotą 1000 - 1200 odebrałem jako wstępne założenie QV (zresztą bardzo zachęcające), z kolei wpisu o kwocie 1400 nie powinno się raczej traktować jako ostatecznej wyceny. Może to badanie rynku... [emoji6]
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.