Jeśli chodzi o zegarek, który leży na półce to może i tak. W sytuacji gdy zapisujesz się i czekasz rok czy dwa to mnie akurat dziwi, że ktoś później nie odbierze, "zaskoczony", że zapłaci 3k więcej niż przy kursie NBP. Oczywiście są przypadki na forum takie jak kolega @Nomateus które rzeczywiście wpadają w jakimś mieście na świecie do AD, kupują i zamawiają kolejny, ponieważ sobie zrobią ewentualnie wycieczkę po odbiór. Tylko, że takich na forum jest kilka na krzyż, a kilkadziesiąt tak by zrobiło, ale tylko palcami na klawiaturze. W 2016-2017 r. Sub na metce miał 36k, po rabacie i punktach wychodził realnie za 30k. Nienoszone nówki były po 27k. Każdy mógł się zapisać i odebrać po 5-9 miesiącach. Jakoś nie kojarzę, żeby ludzie dla oszczędności 3k rzucali się na chrono, zamiast zamówić w Kruku. Mam też wrażenie, że wtedy było więcej Subów na forum niż dziś. Ciekawe dlaczego? 🙂
Wiem co masz na myśli, ale auta w moim przypadku to bardzo zły przykład. 🤪 Spędziłem tyle czasu w tym samym salonie, na jazdach testowych, zjechałem pół Polski tylko po to, żeby na żywo obejrzeć przez kilkanaście minut lakier i wnętrze, że handlowiec wiedział, że sam lepiej sprzedałbym mu to auto i wiem o marce, modelu, silniku i skrzyni więcej niż oni wszyscy razem wzięci. W sumie to nawet dzięki mnie dowiedzieli się kto w rzeczywistości produkuje skrzynię wbrew temu co mówił ich system ASO. Uwierz lub nie, ale nie pytałem o rabat. Powiedziałem przed zamówieniem, że nie chcę się bawić w negocjowanie ceny w kilku miastach, kupuję prywatnie za gotówkę, na dłużej, sercem a nie rozumem, więc pierwsza oferta jaką dostałem to było tzw. ściągnięcie gaci, na które drugie ASO, gdzie ten sam model zamawiał znajomy powiedziało, że to niemożliwe. Z autem żony (inna marka) było niemal identycznie. Przy wydaniu kierownik sprzedaży powiedział, że dzień po podpisaniu umowy, dostał telefon z centrali sieci komu oni je sprzedali i dlaczego tak tanio przy tak dobrym sprzedażowo miesiącu. I to nie chodzi o to, że przekraczam próg a oni chcą mi wręcz dopłacać, żebym czymś odjechał, ale po prostu ja z autami mam inaczej.