Wydział Zarządzania i Ekonomii na Politechnice Gdańskiej przynajmniej w latach 2006-2016. Nie znam absolwentów późniejszych lat. Tam czterech wykładowców różnych przedmiotów (Makroekonomia, Rynki walutowe, Bankowość, Giełdy towarowe) uczulało na to. Pomimo tego, że na zajęciach nie bywałem (to był drugi kierunek a ja już pracowałem na pełny etat w branży związanej z pierwszym kierunkiem) to i do mnie ta tajemna wiedza docierala. A że cześć wykładowców pracowała też w jakiś uczelniach prywatnych typu "dajemy zaświadczenia do WKU" to nie sądzę aby tam przekazywali inną wiedzę.
Ej ale to by trzeba jabłka do jabłek porównać. Biznes to biznes i trudno funkcjonować bez walut a życie prywatne i jeden kredyt na 20-30 lat w obcej walucie o wartości, której się do tej pory jednak nie odłożyło to coś innego.