Jaki nomen omen czaruś. 🤣 Jeszcze jakieś 6-8 miesięcy temu żaliłeś się w tym wątku w tonie:
"wytłumaczcie mi skąd wy ludzie macie pieniądze na te Rolexy po 50k?! Ja ciężko przepracowałem kilkadziesiąt lat w budżetówce i jedynie mogę pomarzyć o takim zegarku. Pozostaje mi tylko nosić Tissota/Certinę, które mnie bardzo cieszą i nie potrzebuje lepszych. Gdzie się zarabia takie pieniądze w Polsce?". A tu nagle się okazuje, że chociażby córka wie gdzie.
Po czym kupiłeś rzekomo 2 Tudory. Pomyślałem wziął się za robotę chłop i już nie jęczy skąd wziąć 50k, ponieważ już sam wie skąd wziąć przynajmniej te 30k na Tudory. 🙂 Tzn. trochę Ci się myliły zeznania, ponieważ raz pisałeś, że to był prezent od córki (może od tej z Bentleya, kto wie...) a za jakiś czas, że sam sobie kupiłeś. I wtedy już miałem zapytać wprost, skąd ta zmiana zdania o pochodzeniu Tudora, ale pomyślałem, że przed emeryturą to i u mnie może być nie najlepiej z pamięcią, więc nie ma co wytykać.
Jakaś rodzina z Lotusem? 😜