Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MichTheOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    457
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MichTheOne

  1. Okej, uporządkujmy doznania dotyczące Mooswatchy. Najpierw fakty. 1. Pomimo pierwotnych zapowiedzi, Moonswatche nie będą dostępne w sprzedaży przez internet. Marka oficjalnie ogłasza, że zegarki będą sprzedawane wyłącznie w wybranych autoryzowanych sklepach fizycznych Swatcha, tak jak ma to miejsce aktualnie. 2. Moonswatche nie są edycją limitowaną. Swatch zapowiada, że nie planuje zaprzestania produkcji i zegarki będą w jego stałej ofercie, tyle że z zachowaniem obecnego modelu dystrybucji. 3. Hype trwa, ale jednak powoli hamuje. Na początku, jak pamiętamy, kolejki w salonach były kosmiczne. Wszystkie modele wyprzedawały się na pniu, a klienci brali każdy dostępny wariant bez marudzenia. Po kilku miesiącach ciut się uspokoiło. W salonach Swatcha zaczęło być dostępne od ręki po kilka modeli, w mniej popularnych wariantach kolorystycznych. Od niedawna, tj. jak zaobserwowałem w tym roku, w salonach w Polsce można "wchodząc z ulicy" kupić już większość modeli, z wyłączeniem 2-4 najpopularniejszych (przede wszystkim brak dwóch najciemniejszych, można się domyślić czemu). Koledzy z krajów zachodnich donoszą nawet, że u nich czasem wszystko leży spokojnie w sklepie i czeka na klienta. 4. Jednocześnie w polskim internecie Moonswatche z drugiej ręki wciąż stoją dosyć wysoko i najczęściej oferowane są ok 300-600 złotych ponad cenę z metki. Jedynie chyba wersja "Moon" jest z przebitką ok 800-1000 zł. 5. Sukces Moonswatchy przebił najśmielsze prognozy producenta. Donosi się o milionie sprzedanych egzemplarzy w ciągu roku. To ogromne pieniądze i wielki sukces, nawet na kolosa jakim jest Swatch. Mając to wszystko na uwadze, poniżej moje - na pewno całkowicie trafione i w ogóle nie wyssane z palca - przewidywania co będzie dalej. 6. Skoro hype zdaje się hamować, to model zarabiania na tych zegarkach przez Swatcha zmieni się z dotychczasowego "równie dobrze moglibyśmy sami drukować sobie pieniądze" na "mamy super produkt". Jesli jednak nastąpi jeszcze większe opatrzenie i nasycenie się rynku tymi zegarkami, wskutek czego Moonswatche zaczną częściowo zalegać po salonach, to przychody oczywiście zmaleją istotnie. A pewnie cieżko się będzie Swatchowi odzwyczaić od takiego strumienia pieniędzy. 7. Gdy Moonswatche wyraźniej przyhamują, to Swatch zrobi "jeszcze raz to samo, tylko BARDZIEJ". Obstawiam, że wrzuci na rynek kolejną spektakularną kolaborację czy reedycję jakiegoś znanego modelu ze swojej grupy brandów. 8. Czy wśród zegarków całej grupy Swatch jest choćby jeden sensowny kandydat na kolejne udane "uplastikowienie"? Według mnie jest. Ale tylko ten jeden - Omega Seamaster 300 powiązany z Jamesem Bondem. Nic innego nie powtórzy sukcesu Moonswatcha. Swoje zrobiłoby nawiązanie do Bonda (choćby nieznaczne, jedynie sugerowane i bez buzi Daniela Craiga). No i fakt, że tłuszcza będzie mógł "dotknąć" drugiej najbardziej popularnej linii Omegi. Poza tym Semasatery 300 to też bardzo wdzięczne tło dla wszelkich kombinacji kolorystycznych. 9. Cena będzie wyższa, jakbym miał zgadywać to stawiam 1999 zł. Jakość ta sama co Moonswatch, bo nie ma co się przeciążać skoro obecny poziom (braku) jakości jest akceptowany przez klientów. 10. Alternatywy dla Seamastera? Przecież grupa Swatch to nie tylko Omega! Zatem może plastikowy Blancpain Fifty Fathoms (lol), albo Breguet (lmao). No bo chyba w "supermarketowym" segmencie Logines, Hamilton, Tissot to już nic aż tak sexy się nie znajdzie, żeby kusić "normalnych ludzi". Dzięki za lekturę. Jeśli znalazł się ktokolwiek kto to przeczytał całą tą epopeję, to proszę nie traktować tego wsystkiego zbyt serio. To są tylko moje wymysły, poparte źródłem "trust me, bro". Jak macie swoje pomysły, albo chcecie mi powiedzieć jak bardzo jestem w błędzie to piszcie proszę.
  2. Pierwsza przymiarka i od razu było widać, że to ten jedyny. Z tego sklepu wyszliśmy jeszcze bez zegarka, ale kilka dni potem była likwidacja zapasów sklepu "Od Czasu do Czasu" w Arkadii i były niesamowite promocje, to wzięliśmy. Świetny wybór. Moja żona tak go uwielbia i się nie rozstaje, że chyba ją w nim pochowają. Longines Conquest Classic quartz.
  3. MichTheOne

    Fan Club Xicorr FSO M20

    Nie chcę rozstrzygać który projekt jest bardziej, a który mniej ciekawy. Na pewno M20 jest w absolutnym TOP. Ale jest jeszcze kilka pozycji, które można by nazwać - pewnie trochę na wyrost - kamieniami milowymi na rodzimej scenie zegarkowej. Obok Xicorr M20 w polskim "hall of fame" widziałbym np: VIS Uprising Balticus Gwiezdny Pył Vartislavia Pan Africa Pewnie o czymś jeszcze zapomniałem. Kryterium można przyjąć różne: odwagę jak na swój czas powstania, popularność, czy długotrwałe uznanie fanów. Edycja: ups, poprawka w VISie
  4. Dziadkowie wciąż padają jak muchy. Można to porównać jedynie z plagą śmierci dziadków na forach numizmatycznych.
  5. Jeśli sprzedawca nie może zrobić wyraźnych zdjęć to: - albo jest nieudolną łamagą, i wtedy kwestionowałbym jego umiejętność kupienia oryginalnego produktu, skoro nie zwraca uwagi na detale takie jak wyraźne i rzetelne przedstawienie szczegółów; - albo chce coś ukryć. Brrr.
  6. MichTheOne

    Balticus Watches

    Nie widzę realnej przestrzeni na jakiekolwiek problemy prawne związane z potencjalnym nadużyciem oznaczenia Made in Poland przez Balticus, zakłądając że zegarek jest składany i regulowany w Polsce. Mówiąc prostacko - jedyny kto móglby się przyczepić to UOKiK. Jakoś nie sądzę by oni zajmowali się takim drobiazgiem, a nawet jeśli, to po pierwszych wyjasnieniach o montażu pewnie by umorzyli postępowanie. Ja z ostatnich czasó wkojarzę tylko jedno postępowanie z zakresu złego oznaczenia made in Poland. W 2021 roku UOKiK wlepił 13 mln PLK (sic!) kary Kauflandowi za uporczywe oznaczanie owoców i warzyw jako "polskie", podczas gdy pochodziły niewątpliwie z zagranicy. Więc to totalnie inna skala i inny charakter naruszenia (raczej nie ma miejsca na interpretację, bo nie da się chyba połowicznie uprawiać ziemniaka w Hiszpanii a dokonczyć w Polsce? a może....?). Ja bym się nie bał na miejscu Balticusa i rozumiem, i nawet popieram ich Made in Poland na tarczy, jeżeli idzie za tym otwarta postawa w mediach co do rzeczywistego pochodzenia cżęści kompentów. To oczywiście tylko moje amatorskie bajdurzenie, ja się w zasadzie na tym nie znam
  7. MichTheOne

    Fan Club Xicorr FSO M20

    Najciekawszy polski zegarek? Pewnie nie Ale nawet ktoś niekoniecznie zakochany w wyglądzie FSO musi uznać, że to jeden z najważniejszych modeli jaki ukazał się na polskim rynku. Pamiętam jak zobaczyłem go chyba w Arkadii wiele lat temu, jeszcze wtedy w ogóle nie byłem "zegarkowy". Ale rozbudził moją ciekawość i robił wrażenie.
  8. Jeśli kochasz i film i książkę, to NAJMOCNIEJ JAK MOGĘ polecam Ci podcast Michała Oleszczyka o historii powstania książki i filmów. Autor ma wspaniałą wiedzę i niesamowicie wcągający sposób opowiadania.
  9. MichTheOne

    Dylemat laika

    O zyskach to raczej nie ma mowy. Można natomiast pomyśleć na jakich zegarkach można mało stracić. Tu dwie moje podpowiedzi: 1. Jeśli nie chcesz stracić zbyt dużo, to trzymaj się marek i modeli, na kóre zawsze jest niezły popyt. Np. Omega, Tudor (w sektorze kilkanaście tysięcy PLN), albo Tag Heuer, lepsze modele Longines (w sektorze kilka tysięcy PLN). To najszybciej znika z ofert sprzedaży na forach. Natomiast jak kupisz Atlantica czy Aerowatch to przy odsprzedaż będzie wielka bieda. Nie ma popytu na te marki z drugiej ręki. Po prostu nie istnieje rynek na używane Eposy za 12 koła. Zatem te mniej "prestiżowe" marki kupuj tylko jeśli jesteś pewien, że będziesz nosił i cieszył sie zegarkiem. Albo jeśli jesteś pogodozony z odsprzedażą w OGROMNEJ promocji. 2. Lepiej kupić zegarek używany niż nowy. Na używanym kupionym za rozsądną cenę najpewniej wyjdziesz mniej więcej podobnie na odsprzedaży. A jak kupisz nowy to nie miej złudzeń - na tych markach co pokazywałeś stracisz pewnie od 40 do 70 procent, a sprzedawać możesz miesiącami. Na super okazję cenową ktoś może się skusić. Ale nawet wtedy trzeba pamiętać, że jest pierdylion slepów w internecie i gdzieśtam w którymś zawsze jest jakaś promocja, i nagle się okazuje, że owszem ty kupiłeś za 10k i sprzedajesz ze stratą za 6k, ale teraz sklep w Holandii ma nowe w promocji za 7,5k i wówczas i tak już małe grono zainteresowanych topnieje jeszcze bardziej. Podsumowujac, jeśli wartość jest dla ciebie priorytetem: kupuj używane zegarki najbardziej chodzliwych marek. Wówczas wyjdziesz na swoje, albo stracisz relatywnie mało.
  10. MichTheOne

    Twoja kolekcja!

    Czas rewizji. Tak było u mnie w tzw. kolekcji w 2020 roku: A tak jest teraz na początku 2023 roku: Czyli po dwóch i pół latach zostały tylko zegarki "sentymentalne", jeden po dziadku (Pallas), drugi od taty (Tissot). Bardzo rzadko je zakładam, ale trzymam bo to moje rodzinne pamiątki i przy tym fajne zegarki. Natomiast wszystkie pozostałe zegarki sprzedałem (Hamilton Field Mechanical, Hamilton Interstellar Coop, Tag Aquaracer). Mimo że naprawdę je uwielbiałem, to była to dobra decyzja, żeby zegarki zamieniać na nowe, a nie chomikować po szufladach. Okazuje się, że zdecydowanie dobrze mi wg zasady "im mniej tym lepiej". Najchętniej nosiłbym tylko jeden zegarek 24h na dobę. Dla mnie Tudor BB41 to idealne EDC. Ale wtedy, jak się okazuje, bardzo szybko zegarek się niszczy więc w rotacji mam dwa zegarki: jeden EDC, a drugi badziej toolwatch do domu, sportu, zabaw z dziećmi itp. (obecnie Seiko żółw, ale pewnie się zmieni za jakiś czas). Szczerze polecam model dwuzegarkowy, szczególnie wszystkim zegarkowym neurotykom. Ja redukując liczbę zegarków osiągnąłem równowagę No ale to lekarstwo na moją chorobę, na waszą może nie zadziałać
  11. No fajnie wygląda. Mam jedno zapasowe jubilee 22mm i nawet chciałem wczoraj przymierzyć. Niestety próbując zdjąć bransoletę złamałem swojego Bergeona. Zły omen! Wszechświat mi chyba mówi, że raczej mam nie zmieniać.
  12. Przyszło do mnie dzisiaj moje pierwsze prawilne Seiko - SRPC23K1. Dotychczas miałem tylko dwa razy Seiko 5. Pierwszy to SNXG47K. Ale to była słabizna, byłem totalnie rozczarowany jakością, szczególnie po tym jak się nasłuchałem jakie to Seiko 5 jest kosmicznie dobre; a szkiełko rysowało się od samego patrzenia. Potem jeszcze krótko nosiłem SNZF17 (tzw. jeżowiec, czyli "sea urchin"). To już był lepszy zegarek, powiedzmy że przyzwoity, szczególnie z wyglądu. Ale wciąż, pardon my French, walił jakąś tanią blachą przepraszam miłośników, ale tak to było. Trzeci raz nie dałem się już nabrać na Seiko 5. Wiele razy się przymierzałem i byłem blisko nowego żółwia (z szafirowym szkiełkiem i lupką), potem blisko SPB147 i SPB151. Ale jednak nowa polityka cenowa Seiko w zestawieniu z moimi kiepskimi wspomnieniami o "piątkach" sprawiały, że nie mogłęm się przełamać. I w końcu trafiła się możliwość kupienia używki SRPC23K1 w bardzo przyzwoitej cenie (przypominającej stare dobre czasy). Wiedziałem, że lepszej okazji nie będzie, no i mam: Po jednym dniu noszenia i międlenia w rękach jestem z tego żółwia bardzo zadowolony. Bałem się trochę 45mm średnicy, ale jest zaskakująco spoko. Przyznaję, że dziwny jest kształt koperty, ale ma to wszystko jakiś szalony sens: te podcięcia, wyprofilowania. Postawienie na funkcjonalność i wygodę, a nie na piękno. I to paradoksalnie powoduje, że zegarek świetnie się prezentuje. Do tego szara tarcza i czarny bezel w najklasyczniejszym wzorze Seiko - super. Nawet bransoleta nie jest kompletnie tragiczna, a spodziewałęm się katastrofy. I przy tym chapter ring jest idealnie spasowany, a bezel, choć ma trochę luzu, to centruje ładnie. Także na razie fajnie jest. Jak ponoszę dłużej to jeszcze może coś napiszę. A za jakiś dłuższy czas pewnie zaproszę na bazarek
  13. O, dzięki. No to coś zaraz wybiorę z Crafter Blue. Od razu mi lepiej jak ktoś wiarygodny podpowie
  14. Koledzy, potrzebuję porady. Kupiłem sobie żółwia SRPC23K1. To jest moje pierwsze prawdziwe Seiko w życiu i mam do was ważne dla mnie pytanie: Gdzie najlepiej kupić jakościowy pasek z gumy FKM pasujący do tego zegarka? Chciałbym coś wysokiej jakości, miękkkiego, niełapiącego kurzu. No i żeby pasek było ściśle spasowany do koperty. A jakby jeszcze był taki wyprofilowany do dołu to już byłaby rewelacja. Sporo jest ofert w internecie na paski FKM, ale zazwyczaj są dedykowane do Seiko linii SKX, nowych żółwi, SRPD, SSK. I nie wiem czy to będzie pasowało do mojego SPRC. Patrzyłem na Uncle Seiko, Crafter Blue, Monstraps i wielu innych. Żaden z producentów pasków nie wymienia kompatybilności wprost takiego "starego" żółwia. Pomóżcie pls, jak się w tym odnaleźć? Dzięki! Ewentualnie jak nie ma gumy, to może jakieś wysokiej jakości zamienniki bransolety? Ale tu mam jeszcze większą obawę o problemy z idealnym spasowaniem. HELP, świat Seiko mnie przerasta.
  15. no właśnie, niech sprzedawca się zajmie, co to ma być że nie siymsrteił wcześniej
  16. 😳 milion... a czarnego jak pytam w Arkadii to nie ma i nie ma. Milion, psia jucha.
  17. Ja nie miałem, ale ta recenzja zapadła mi w pamięć - zasadniczo w tej cenie powinni się bardziej postarać. To oczywiście tylko opinia jednego człowieka.
  18. A moze ktoś życzy takiego Aquaracera? Na bazarku jest.
  19. Sprzedaję Balticus Grey Seal II, najlepsza wersja z szarą tarczą i stalowa kopertą. Jestem pierwszym właścicielem. Zegarek kupiłem nowy w 2019 roku w sklepie "Od Czasu do Czasu" w warszawskiej Arkadii. W tej wersji zegarek jest już nieprodukowany i poza ofertą producenta. Na rynku wtórnym b.rzadko dostępny - obecnie nie widzę żadnych ofert w polskim Internecie. Stan zegarka to wg forumowej skali 8/10. Na kopercie są standardowe mikroryski na elementach polerowanych. Nie ma żadnych głębokich rys, wszystkie są powierzchniowe. Szkło i AR bez skazy. Bezel wewnętrzny działa prawidłowo, z oporem typowym dla tego modelu. Mechanizm to Miyota 9015 - działa bez zarzutu i trzyma dobry czas. Przy okienku daty, w ramce w głębi, jest mała skaza, jakby ubytek w srebrnej farbie. To jest dosłownie milimetrowe i nie sposób złapać na zdjęciu bez makro. Przy normalnym oglądaniu zegarka nie widać i nie przeszkadza, no ale odnotowuję że coś takiego wystąpiło (nie wiem czy od nowości czy w toku używania). Na jednym ze zdjęć zaznaczyłem to miejsce. Sprzedaję pełny zestaw, czyli: zegarek właściwy (stan 8/10) oryginalny pasek z cielęcej skóry, czarny, częściowo karbowany (stan 10/10, nowy, nienoszony) oryginalny czarny pasek gumowy, przeszyty szarą nicią (stan 10/10, nowy, nienoszony) oryginalna przepiękna logowana klamra do paska (stan 10/10 nowa, nienoszona) oryginalne zapięcie motylkowe logowane (stan 7/10, sporo płytkich mikrorysek od noszenia, poza tym bez zarzutu) oryginalne pudełko kartonowy rękaw na pudełko dowód zakupu (paragon). Nie mam karty gwarancyjnej - zgubiła się. Zegarek jest z oficjalnej polskiej dystrybucji, co potwierdza paragon. Koszt nowego zegarka w aktualnej (mniej udanej) wersji to 2.750 zł. https://balticus-watches.com/en/sklep/grey-seal-szary-gradient/ Moja cena: 2.150 zł 1.800 zł 1.750 zł w tym wysyłka paczkomatem InPost lub odbiór osobisty w Warszawie. Zegarek wysyłam od razu w dniu zakupu. Na załączonych zdjęciach zegarek jest pokazany z różnymi paskami i bransoletą. Sprzedawany zestaw obejmuje tylko dwa oryginalne paski Balticus dołączone oryginalnie do zegarka. Natomiast dla osób zdecydowanych mogę dorzucić GRATIS dedykowany do nurków pasek Hirsh Performance szary albo brązowy (były używane z tym zegarkiem, są w akceptowalnym stanie; nowy to koszt ponad 400 zł). Mogę też ewentualnie dorzucić GRATIS grubą bransoletę typu mesh. https://www.hirschstraps.com/collections/hirsch-performance-straps/products/hirsch-arne-sailcloth-effect-performance-watch-strap-in-grey-black?variant=18504117124 https://www.hirschstraps.com/collections/hirsch-performance-straps/products/hirsch-james-calf-leather-performance-watch-strap-in-brown-0925002010 Zapraszam do kontaktu. Zegarek można obejrzeć na żywo w Warszawie. Pozdrawiam! Michał Zdjęcie z aktualnym time-stampem:
  20. No właśnie, często można przeczytać taką informację na forach. Ale czy jest jakieś źródło tych danych? Bo ja znalazłem tylko luźną wypowiedź prezesa w wywiadzie. Wiadomo, że nie powie nic negatywnego o tej kooperacji. Nie wiem w ogóle czy Swtach grupa oficjalnie publikuje takie dokładne dane sprzedażowe?
  21. Nowe wypusty Reefa. Tym razem wersje GMT: https://formexwatch.com/collections/reef-gmt/ Stare wersje bez gmt tu: https://formexwatch.com/watches/reef-automatic-chronometer-cosc-300m/ Wymienialne bezele, sporo opcji pasków, bransolet, gum itd., tak jak w poprzednich Reefach. No i tyle. Ja wciąż chętnie kupiłbym używkę Reefa, jak ktoś ma to wiadomość priv mile widziana
  22. MichTheOne

    Balticus Grey Seal II

    Obniżka ceny! Ogłoszenie wisi do najbliższego piątku 15 lipca. Potem wyjeżdżam na wakacje i zwijam kramik
  23. WNo właśnie, wlazłem do Swatcha przy Rynku, ale nawet nie pytałem o Moonswatche. Oglądam sobie pozostały asortyment pod kątem prezentu dla dzieci, No ale widzę, że jakiś dwóch turystów z Azji mierzy Moonswatcha. To pytam czy to nie fatamorgana jakaś i czy faktycznie są na stanie. Okazuje się że tak, akurat rano przyjechały. Obejrzałem model Earth i Saturn (czy inny Jupiter, już nie pamiętam). I nawet miałem takie "a co tam, kupię". Ale jednak jakaś taka taniocha z tego zegarka bije, a jednak ponad 1000 zł. Musiałem przyznać sam przed sobą, że to byłby tylko zakup w stylu "zobaczyć czym to się ludzie jarają", a po miesiącu na bazarek. Szkoda zdrowia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.