Nie, ale sprawdziłem, że płacę 50% ceny przeglądu, którą bym płacił bez pakietu. Jak lubisz płacić wyższą cenę, bo czujesz się bardziej premium, to luz. Dla takich właśnie klientów w ASO fiata, jeepa i alfa romeo klienci płacą różną stawkę godzinową za serwis, oczywiście fiat najniższa stawka, alfa najwyższa. Serwisanci ci sami obsługują każdą markę.
Czy te cyferki są aż tak ważne dla ciebie, biorąc pod uwagę co wcześniej pisałeś? Że nie zależy Ci na szybkiej jeździe a na poczuciu tej mocy. Czy te dziesiąte sekundy są tak odczuwalne? Może nie, bo dużo zależy od dostępności i rozkładu mocy i momentu na obrotach.
Pewnie tak, z drugiej strony wielu udzielających się tu bierze w leasing/najem nowe auta, oddaje prawie nowe, będące ciągle na gwarancji. Więc usterkowość to co najwyżej niewygodna związana z koniecznością oddania auta do serwisu, niż strach przed awariami w dłuższym okresie.
Piszecie o krzywych kierownicach, konieczności regulowania zawieszenia po kilku tys. przebiegu, przeciekaniu, paleniu oleju przez silnik, skrzypieniu elementów w nowym samochodzie, wadliwych głośnikach, złym spasownaiu itd. itp. Cholera, to przegięcie, a nie zaawansowanie technologiczne.
Zauważ, że piszecie o problemach w samochodach praktycznie nowych, max 3 letnich, a nie kilkunastoletnich. Więc to kwestia braku odpowiedniej kontroli jakości i robienia klientów w wała, a nie braku projektowania na długie lata. Inaczej wady by się ujawniały na przykład po 7 latach, a nie z momentem wyjazdu z salonu.
dziwne, żeby w praktycznie nowym samochodzie konieczne było ustawianie geometrii. Generalnie trudno dzisiaj kupić samochód marki, która nie ma złych opinii. A to silnik, a to skrzynia biegów, a to krzywa kierownica, itd. itp.
jest naczelna zasada - nigdy nie kupuj samochodu z pierwszego roku produkcji. Ja to rozciągam na 2 lata. Zawsze wyjdą jakieś niedoróbki, które najpewniej będą poprawione w procesie produkcji.
Widzisz tylko aspekt efektywności gospodarczej, oceniając przekaz, który trafia do zachodniego świata. Nie widzisz, jakim kosztem się to odbywa, jakie są skutki społeczne, polityczne, itd. A co do Afryki to w twoim wykonaniu nie tyle generalizowanie, co ignorancja.
Nie wierzę w to co czytam - laurka dla Chin. Wolę żyć w idei zachodniej, niż chińskiej, gdzie ograniczone są wszelkie swobody i realnie nie jesteś wolny. Po prostu musisz się podporządkować partii i systemowi.
Co do Afryki - dla Chin to kolejna strefa wpływów w globalnej grze, a jednocześnie osłabianie świata zachodniego. Przecież Chiny nie robią tego bezinteresownie dla dobra Afryki. Poza tym krzywdzące dla krajów afrykańskich jest to, że są wrzucane do jednego worka i zawsze mówi się o nich w kontekście całego kontynentu.
Ja też. I o tym, ze ta przyszłość to nie dobra współpraca z zachodem, bo podstawy tej współpracy wyrobili już sobie Chińczycy. Z Serbią przykładowo zaczyna się dziać podobnie.
Rozumiem, że ostatnie zdanie to ironia?
W Afryce? Tej, w której chińczycy trzymają się najmocniej do spółki z ruskimi? Tej, która nie lubi Europy z powodów kolonialnych? Według mnie błędnie oceniasz sytuację na tym kontynencie.
no bo hybryda startuje z baterii i silnik się załącza, gdy trzeba, dlatego nie ma tego poczucia późnej reakcji auta w czasie ruszania, jak w spalinowym.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.