Prawda, ale jeśli ktoś chce kupić iPhone’a, bo z różnych względów woli iOS, to żaden android nie będzie dobrą alternatywą. 16e będzie wtedy porównywany wyłącznie z innymi iPhone’ami.
pomyśl nad odwrotnym podejściem. Inwestując poza IKE/IKZE w te same instrumenty, nie omijasz podatku i po prostu go płacisz. Mając to samo w IKE/IKZE nie płacisz teraz podatku, więc na tym korzystasz na bieżąco. Nawet jeśli za ileś tam lat zmienią przepisy, to co niby miałbyś teraz tracić? A nie sądzę, żeby ewentualnie zmienili regulacje w taki sposób, żeby inwestowanie przez IKE/IKZE było mniej korzystne, niż przez normalne biuro maklerskie. Problem z IKE/IKZE to niskie limity…
doceniam, że przedstawiasz swoje q5 takim, jakie jest, bez koloryzowania i udawania, że coś jest super, jak takie nie jest. Dużo użytkowników chwali swoje, mimo że nie zawsze jest co chwalić. Najczęściej okazuje się jaka była prawda, gdy auto już sprzedali lub oddali. Wtedy szczerze opowiadają co było z nim nie tak
A co do cen, 8 lat temu a teraz to przepaść, jeśli chodzi o ceny.
Nie rozumiem fenomenu 500. Nic w niej nigdy nie było fajne według mnie. Ani wygląd, ani funkcjonalność. Widzę 500 tylko jako wytwór marketingowców, którzy sprzedali "kultowość" tego auta, nawiązującą do starego modelu.
Prawda. Tak samo jak inni piszą niepytani w większości wątków nie zliczę wpisów pod zdjęciami zegarków typu „ja bym takiego nie wybrał”, „wolałbym [wpisz ulubiony zegarek] w tej cenie” itd. 😝
Dla mnie 3,5/10. W książce jest zdecydowanie więcej głębii, kilka istotnych wątków jest za bardzo mocno spłyconych. Ogólnie ciągle miałem wrażenie, że pewne wątki wyskakują jak królik z kapelusza, brak jest ciągłości historii. Mimo tego serial się dłużył, dobrze, że nie miał więcej odcinków. Książka jest ciężka w czytaniu, ~900 stron trudnej lektury potrafiącej zdołować. Serial jest dużo lżejszy, jeżeli chodzi o odbiór i nie jest to jego zaletą. Informacja zwrotna była według mnie lepiej nakręcona.
Na polisie na 99% jesteś wskazany jako ubezpieczający, ale poza tym zapewne jest też jeszcze właściciel pojazdu, leasigodawca. Nie znam się, ale kwestią jest, kogo chroni polisa: ubezpieczającego, czy też może jednak właściciela, leasingodawcę? I może dlatego jest ta "luka", jeśli jest luką, no bo po wykupie samochód ma tego samego właściciela i ubezpieczającego. Ja się nie znam
no o tym pisałem, że poza sytuacjami, gdy ubezpieczyciel robi jazdy, gap chroni użytkownika pojazdu. w normalnej sytuacji użytkownik nic nie dokłada, gap pokrywa różnicę.
dlaczego uciąłeś początek zdania w cytacie? To zmienia sens wypowiedzi. napisałem przecież, że gap ma chronić, gdy ubezpieczyciel nie kwestionuje szkody.
Ale to szczególny przypadek, a nie norma. Jeszcze poza tymi szczególnymi przypadkami, gdy ubezpieczyciel kwestionuje okoliczności, masz gap, żeby w razie dużej szkody ubezpieczenie pokryło całą wartość.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.