Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marek Szajerka

  1. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Można prosić o bliższe szczegóły tego szkockiego Westcloxa w drewnie? Zdjęcie już archiwalne. Linia w pinie na osi 6-12.
  2. Tak dla przejrzystości, nie każdy musi wiedzieć, jak wygląda mechanizm "chińczyka" od środka, dlatego mogą wystąpić takie dywagacje.Na zdjęciach mechanizm budzika Hero, z tarcza do nastawy godziny budzenia pod 12 na cyferblacie. W chodziku naklejka jest pod godzina mniej więcej 11. Dałem dla porównania wycinki tarcz chodzika i budzika Hero. To nie jest żaden wybrakowany budzik tylko chodzik dla dzieci. Obrazek na tarczy jest adekwatny do przeznaczenia i raczej nie znajdzie się budzika ze zwierzątkiem szykującym się do spania. Przedostatnie zdjęcie zdjęcie, pokazuje, w jakim położeniu byłaby cyfra godziny budzenia, gdyby okienko było pod godziną 11. Osobiście nie spotkałem się z budzikami, od XIX w. włącznie, by miały nastawę budzenia w innym miejscu, jak na średnicy tarczy, pod godz. 12. Natomiast ostatnie, z dziadkiem na łódce i ryba robiącą dziurę okienko z tarczą do ustawiania godziny budzenia jest pod godziną 12. Errata. Przeoczyłem rower odnośnie okienka. Za wprowadzenie w błąd przepraszam.
  3. Dla mnie to oczywisty oryginał. Widać to po tarczy. Ponadto, żeby zwierzątko mrugało, na oś kotwicy musi być nałożona specjalna nakładka biało-czarna, która w oczku daje efekt mrugania. W przypadku budzików z kurą i kurczakami tą nakładka jest głowa kury, w przypadku dzięcioła, sam dzięcioł, w przypadku dziadka łowiącego ryby, ryba trzymająca młotek, w przypadku jaskółki ogon. Tu te budziki wyjątkowo dla tego zagadnienia, wywołanego przez Komentatora, by pokazać, że osoba komentująca post o chińskim chodziku jest w błędzie.
  4. Okienko do wskazywania nastawy budzenia na tarczy zaklejone fabrycznie. Od tyłu widać, że nie ma żadnych kół do ustawiania budzenia. Zwierzątko mruga oczkiem i to jest cała atrakcja tego chodzika. Można nawet napisać, że jego wcale nie uwzględniono, powinno być pod godziną 12.. Ta naklejka to równie dobrze księżyc. Jeśli ktoś chciałby mieć tylko chodzik a nie budzik, to wystarczyło zdjąć knopek i odkręcić kluczyk. Tu trzeba byłoby rozmontować cały mechanizm. Po co? Najbliższy przykład chodzika, zrobionego z mechanizmu Sławy. Tylko, że tu była to zabawka dydaktyczna dla nastolatków.
  5. Chodzik z skarbonką i kalendarzem w obudowie. Dania 1928 r.
  6. Chodzik chiński firmy Hero do pokoju dziecięcego. W fabryce wymontowano sekcję budzenia. Lata 80.
  7. Bardzo dziękuję za precyzyjne informacje. Pozdrawiam. Marek
  8. Zgadza się, , chodziło mi o pokazanie blokady. W swoim opisie napisałem: Składanka z kilku budzików. Tarcza, szkło, mostek z datą oryginalne od „budzika astronauty”. Pozdrawiam. Marek
  9. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pozdrawiam. Marek
  10. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    "Cudze chwalicie, Swego nie znacie, Sami nie wiecie, Co posiadacie. A boć nie śliczne Te wioski liczne? Ten kraj kochany?...." \Stanisław Jachowicz\ P.s. Co do budzików polskich, ze swojej strony nie mam już nic istotnego do dodania, potrzeba Państwa zbiorowej wiedzy, by stworzyć katalog z prawdziwego zdarzenia, który będzie służył środowisku kolekcjonerskiemu. Co do szumu informacyjnego, definicja z renomowanego wydawnictwa PWN https://sjp.pwn.pl/sjp/szum-informacyjny;3067966.html Przypomnę apel Mechanika, który założył tamten temat 6 listopada 2016 r. Napisano 06 listopad 2016 - 20:44 Przyzwyczailiśmy się do nich że są gdzieś w okół nas ,ale zaczynają znikać ,bo naprawy nieopłacalne,bo wartość znikoma ,więc może trochę ich pokazać ,wytwórni trochę mieliśmy i niektóre modele naprawdę nie odstają od budzików innych wytwórców. Te które mam są odratowane od śmietnika i odnowione dla przyjemności ,wiem że można takie kupić za parę złotych w lepszym stanie ale przyjemność większa po uruchomieniu takiego Pozdrawiam. Marek P.s. Trzy lata temu, gdy Mechanik napisał te zdania, Poltika blaszanego można było kupić za kilka złotych, obecnie ceny uległy zwielokrotnieniu. Warto to zauważyć. Na giełdach blaszanych Poltików z lat 50-60, jak na lekarstwo.
  11. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Westlox to ikona dla Amerykanów, podobnie jak dla Rosjan Sława. Wystarczy wprowadzić do wyszukiwarki Westclox history i mamy taki adres, niewątpliwie go znasz: https://clockhistory.com/westclox/index.html Pisząc o tej marce, miałem na myśli zdejmowanie całej kapy, która dochodzi do tarczy. Mechanizm jest przykręcony do kapy. Przykład m.in z 1945 r. Mylący jest nasz Mera-Poltik. Tu podstawę trzeba odkręcić. po raz kolejny poruszyłem kwestię polskich budzików, jako Autor tematu zachęć do czynnego tworzenia katalogu Poltików. Może za kilka lat dzięki temu powstanie tu na forum bardzo obszerny katalog budzików Poltik. To też jest ikona polskiego powojennego przemysłu zegarmistrzowskiego, produkowana także na licencji Junghansa. One pod względem jakości były do końca lepsze od Ruhli, czy Prima, biorąc pod uwagę zastosowanie w tych markach plastyku w regulatorach. Od strony jakości Ruhla i Prim zostały w tyle za Poltikiem od końca lat 60. Do lat 60 zapewne Prim był na pierwszym miejscu, przyjmując za kryterium bardzo delikatne czopy kotwicy i co za tym idzie dokładność chodu. Poltik zachował jakość budzików Junghansa do końca swojej produkcji. Warto o tym pamiętać i być dumnym z tego wyrobu, produkowanego w Polsce. Pozdrawiam. Marek Tu przykład innego Smith Timecal
  12. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Dziękuję za radę, wrócę do niego latem. Rdzę usunąłem oczywiście. Co do podstawy. Nie było tam czarnego koloru. Tu jest identycznie. https://picclick.co.uk/Smith-retro-alarm-clock-in-working-order-143431911406.html Niewątpliwie jakość malowania musi być poprawiona. Podstawa jest przynitowana. On się rozbiera, jak Westclox. Pozdrawiam. Marek
  13. Bardzo oryginalne, jest za czym się rozglądać. Przy tym egzemplarzu nic nie robiłem. Tak jak kupiłem, tak jest. Zrekonstruowałem natomiast sobie Biełkę i Striełkę. Była obudowa z tarczą i wskazówkami, płytą pod tarczę. Dobrałem mechanizm, gdzie blokady naciągu są ze sprężynką. Przepraszam za jakość zdjęcia. Aktualnie trudno mi ponownie zrobić zdjęcie. Teraz rozumiem, na czym faktycznie polega fascynacja Sławą. Znajomy z okolic Grudziądza posiada podobno kolekcję ok. 800 Sław. Sławy można dosłownie zbierać, jak znaczki pocztowe. Przykłady z rakietą, czerwona i złota, blokada dzwonienia z góry lub od tyłu. Pokazane egzemplarze zostały zrekonstruowane. Nie znam tylko historii napraw Sławy z czerwoną rakietą. Pozdrawiam. Marek
  14. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Uratowany Smith Alarm
  15. Chodzik firmy Georg Wűrthner, Niemcy Wg dyskusji na portalu: https://www.uhrenwerkstattforum.de/t3532f75-Information-zu-G-W-quot-Georg-Wuerthner-quot-Uhrenhersteller.html firma działała samodzielnie w latach ok. 1930-1968 i całkowicie upadła w latach 90. Chodzik w stylu Art. Deco w marmurze
  16. Chodzik z warszawskiej firmy Karola Hettinga GF Na zdjęciach chodzik GF. Nie zachowała się oryginalna obudowa. Widoczna na zdjęciu obudowa pochodzi zapewne z okresu międzywojennego. Natomiast chodzik może pochodzić sprzed 1918 roku. Brak sygnatury loga na płycie może świadczyć też o imporcie mechanizmu.
  17. Bardzo dziękuję za informację. Można też o informację na temat tego egzemplarza. Pozdrawiam. Marek
  18. Nie znam się aż tak na Slavach. Unikam samodzielnego naprawiania do rozebrania całości, nie mam aż takich predyspozycji. Swoją wiedzę o tych budzikach zaczerpnąłem z Internetu i na podstawie swojego zbioru ok. 70 sztuk. Sław wyprodukowano kilkadziesiąt milionów i uznałem, że dla moich potrzeb ten zbiór jest reprezentatywny. Ten egzemplarz kupiłem 3 lata temu na targu w Grudziądzu. Po prostu brakował mi do pozostałych podróżnych. Podróznyj dwa wzory tarczy, nie wiem, który starszy. Bardzo proszę o szczegóły tego Allegro. Wydatowałem go na lata 60, może 1 połowę. Nie wiem czy prawidłowo? Pozdrawiam i dziękuję Marek
  19. To była wystawa moich budzików z całego świata, kilka egzemplarzy dodali koledzy kolekcjonerzy i dla pokazania zegarmistrzostwa w Grudziądzu trochę eksponatów ze zbiorów tutejszego Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi. Były więc i pokazane duże zegary i małe chodziki, jak. np. ten miś na beczce Mołnia. Ten temat ma już kilka lat, liczy obecnie 51 stron, wszystkich jeszcze nie otworzyłem. Nie wiem czy był pokazany budzik podróżny Allegro. Pozdrawiam. Marek
  20. Witam, w tym temacie jeszcze nie byłem. W drewnianej obudowie Zamieszczam też zdjęcia radzieckich budzików na wystawie w grudziądzkim muzeum (marzec-sierpień 2019).
  21. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Jak, jest okazja, to je brać. Jeszcze tylko wrócę do identyfikacji tamtego. Czy to jest HAU, na 100 % rozpoznać po kotwicy wychwytu. Takiej kotwicy nie zauważyłem przy innych budzikach. Wychwyt hakowy, bardzo charakterystyczny wzór kotwicy dla tej marki. Gdy nabyłem wrak swojego budzika HAU, to zegarmistrz wstawił mi oryginalny regulator. W tym złomie był zamontowana kotwica, która na paletach miała kołki, tak jak w innych budzikach. Oczywiście do takiego wychwytu inaczej wygląda koło wychwytowe. Dodatkowo, pod płytą jest w formie kołka ogranicznik do wychylania się kotwicy.
  22. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Jestem dla swoich bardzo tolerancyjny. Mają po kilkadziesiąt i więcej lat. Koła balansowe niejednokrotnie były wyjmowane, łożyska stożkowe wyrobione itd. Inne łożyska i czopy również. Cieszmy się, że w ogóle chodzą i biją, są w miarę kompletne. Dawniej produkowano zegary z żywotnością na ok. 90 lat. Dopiero w XX w. dostrzeżono, że nie opłaca się produkować zegarów z taką żywotnością, bo to ma wpływ na rynek zbytu i po cichu zaczęto stosować materiały gorszej jakości. Dajmy na to, że Pani budzik chodził codziennie przez ok. 40-50 lat. Połowę swojego aktywnego życia ma za sobą, czas na dostojną emeryturę na półce, na honorowym miejscu, jako pierwszy naprawiony przez Panią samodzielnie budzik. Jeszcze raz gratuluję. Marek
  23. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Z tego zdjęcia wynik, że zapewne niczego nie brakuje. Ten krążek jest dodatkowym obciążnikiem. Widać wyraźnie na Pani zdjęciu, że pręt po prawej jest blokowany przez haczyk i uwalnia się w odpowiednim momencie. Brakuje tylko zapewne samej blokady dzwonienia, możliwe, że montowanej na dolnej pokrywie, montowanej w tym otworze, ale to już naprawdę drobiazg. Tego haczyka pod krążkiem wcześniej nie dostrzegłem. Zdjęcie jest zrobione w momencie zablokowania pręta. Gdy haczyk się podniesie po lewej to po prawej haczyk idzie w dół i uwalnia pręt. Widać, że wszystko tam jest dopracowane, co do ułamka milimetra. Zapewne może Pani odłożyć budzik na półkę, jako naprawiony. Nie ma co tego stulatka dalej "męczyć". Zrobiła Pani, co mogła. Zapewne zegarmistrz też więcej by nie zrobił w tym przypadku. Gratuluję udanej naprawy. Marek.
  24. Chodziki montowane w pojazdach Tym razem zaprezentowane zostały przykłady chodzików montowanych przypuszczalnie w pojazdach. Chodzik przypuszczalnie ośmiodniowy firmy Uhrenfabrik Laufamholz Köhler & Co, Niemcy. Chodzik przypuszczalnie ośmiodniowy firmy Poltik dalej Mera-Poltik, Polska. Godzinę nastawia się pokrętłem boku. Natomiast pod tarczą, zamiast wskazówki sekundowej w okrągłym okienku obraca się czerwony krzyż maltański. Aktualnie ten z logiem Poltik jest uszkodzony. Chodzik Westclox z jedną nóżką, Szkocja.
  25. Marek Szajerka

    Nasze Budziki

    Czy Pani odkręciła ten element i przykręciła ponownie, ale odwrotnie, tak jak napisałem, krążkiem do dołu po prawej stronie? Teraz jest u góry po lewej. Jeśli jest to rozwiązanie prawidłowe, to po zamontowaniu kapy powinno wyglądać, jak np. w tym podróżnym Rensie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.