Miniaturowe dzieła sztuki użytkowej. Sama funkcja zegara schodziła zapewne niejednokrotnie na drugi plan. Chodziki były czasami zbyt ciężkie, by je codziennie przesuwać do podkręcania.
Serdecznie pozdrawiam.Marek
P.s.
W przypadku mojej Ariadny na panterze wymieniłem anonimowy werk z papierową tarczą na firmy GF z blaszaną , gdyż z taką tarczą zapamiętałem ten zegar, jako nastolatek. W przypadku zastanego nie było gwarancji, że mechanizm jest oryginalny. Gdy piszę te słowa , na jednym z portali aukcyjnych jest lub zakończyła się licytacja takiego chodzika. Wystawca napisał, że jest z 1923 r., firmy Kienzle. Co dla mnie istotne, tarcza jest metalowa.
Na wspomnianej aukcji dosłownie mechanizm był z tarczą identyczny jak chodzik w miodowym kolorze w poscie z 15 lutego oraz na zdjęciu z Jarmarku Nadwiślańskiego (post z 24 maja ). Nawet daty produkcji werku podaliśmy identyczne 1923 r. Jeśli ktoś z kolekcjonerów na Naszym Forum kupił dzisiaj ten chodzik, to ma spójności gwarancję oryginalności rzeźby i werku.