Trafiłeś w punkt - pod względem zegarków zawsze u mnie działają emocje. Jestem łasy na nawiązywanie do historii, wydarzeń, filmów czy osób. A wygląd stawiam wyżej niż technikalia. Marketingowcy mogą mnie wskazywać jako idealnego klienta 😅
Chronomaster Original byłby idealny dla mnie jako drugie chrono. Więc może kiedyś.
Tym bardziej jak sam napisałeś, rozmiar dla mnie idealny.
A Speedy może faktycznie nie krzyczy wyrazistością, ale nadal mieści się w moich parametrach jako sportowy zegarek. I nigdy nie miałem żadnej Omegi więc jak zaczynać, to chyba właśnie od tego modelu.
Wiadomo, nikt mi nie wmówi co jest dla mnie najlepsze 😁
A co innego brałeś uwagę przed zakupem Zenitha?
Pozycjonowanie zegarmistrzowskie, prestiżu czy tam inne, totalnie dla mnie nieistotne.
Historia wszystkich trzech marek jest ciekawa i długa. Ale pod względem konkretnych modeli to akurat Chronomaster Sport odstaje od Carrery i Moonwatcha. Natomiast pod względem mechanizmu, to już zupełnie odwrotna sprawa 🙂