Super porządny i bardzo go lubię. Rzekłbym iż jest lekko ikoniczny. Ale niestety został w domu. Założyłem Zenitha. A to obok to tarzanie się w lesie a dokladnie w trawie, iglakach i ziemi, kwiatach, przyprawach i cholera wie czym jeszcze. Ale to nie są kolonie, czy obóz harcerski to jest luksus. Mocny zawodnik Tiziana Terenzi Kaff. Mam go 3 lata a od 2 lat go nie lubie i nie używam. Związek się rozpadł. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Jakość zdjęcia beznadziejna. Zegarek ujdzie w tłoku. Ekspres akceptowalny Ale za to kawa...... fenomenalna. (uwielbiam zadziorne, charakterne neapolitańskie espresso i najczęściej kupuję mieszanki wypalane przez neapolitanskich producentów: Passalacqua, Borbone, Toraldo). Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Zgadzam sie@polly prawie w całości. Znam ten zapach od 4 lat, używałem ja, żona i zdarzało się że i progenitura zagarniała mgiełkę. W moim odczuciu finisz można różnie odbierać, to bardzo indywidualna sprawa. Ale tendencja o jakiej piszesz jest wśród ocen silna. (Podobnie w słodziaku Kiliana choć zdecydowanie mniejsza skala bo tylko 3:1 dla kobiet). Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Ale jesteś gość [emoji16] Pokaże żonie tego posta to da mi spokój i nie będzie mnie nazywała perfumowym świrem. Bo świrem - jak widzę - jesteś Ty. Jeśli ktoś lubi zapach gourmand to polecam wyjątkowy zapach: Carthusia - Terra Mia (jest teraz na Notino w dobrej cenie ok 300pln.). To jest absolutnie wyjątkowe dzieło perfumeryjne. Fajną recenzję znajdziecie na nez de luxe. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Dobre pachnidło. Świetne parametry (trwałość, projekcja i cena). Udany klon Saważa CD. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka Polecam Znakomity zapach od Franka. Po prostu mega. IMHO "nisza" w rewelacyjnej cenie. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Skoro używasz tego czego używasz to proponuję Ci zanurkować w Araby. Cena vs Jakość raczej nie do pobicia. Akurat@loco50 bardzo dobrze się w tym orientuje mając tysiące szuflad wypełnionych na prawdę dobrymi Arabami [emoji16] Ale do rzeczy. Tylko 3 przykłady: Armaf club de nuit intense man (b.dobry, creedowy, świetne parametry) Rasasi Hawas (potworna moc, PR Invictus na sterydach do potęgi 4) Lattafa Fakhar (ciekawy klon Y) Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Odświeżę wątek bo wpadły mi dwa obiekty zrodzone kiedyś na Górnym Śląsku. Klasyka grafiki (Jacek Gaj) oraz świetny olej prof. Janusza Karbowniczka. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Trudne pytanie. Sam musisz rozważyć za i przeciw 🙂
Ja bym ten muzealny eksponat zatrzymał do wymiany/sprzedaży bo nie jestem wielkim entuzjastą klasyków.
(nie przepadam za YSL, CD, Chanel - wyjątek Egoiste Platinium z lat 90tych)
Rozumiem, że datę odczytałeś z batcha?
Jakbym np. trafił muzealne Fendi Life Essence i Theorema to bym zużył (w kolejności: na sobie LE i na żonie T).
Zatem wracam do początku - zostaniesz sam ze swoją decyzją - nikt Ci nie pomoże 😁
Powodzenia!
Jak wrażenia Rafał? Podziel się proszę. Używając go co kilka dni, jestem nieustająco pod wrażeniem tego zapachu (jak się rozwija, zmienia, zaskakuje). Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Eberhard Aquadate to pożądny i bardzo udany zegarek (39mm). Ale na tle hibiskusa bagiennego wygląda nijako. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Ze wszystkich historii zegarkowych najbardziej przeszkadzają mi tylko i wyłącznie nieliczni właściciele zegarków.
Jestem w stanie zaakceptować każdy niedostatek (nie taki dekiel, pasek, napis, indeks, kolor, kształt etc.).
Jednak braku obycia w połączeniu z niedostatkiem rozumu właściciela zegarka już nie.
I to tylko tyle 😁
Powrót do prehistorii. Dawno, dawno temu a było to w maju oblałem sie pewnym zapachem przed wyjsciem na mature. Zdałem. Nastepnie powtarzałem owa czynność przed egzaminami wstępnymi na SGH. W dniu ogloszenia wyników, 14 lipca obficie zaaplikowałem na siebie poniższy zapach. Następnie udałem się sprawdzić wyniki egzaminu na studia. Dostałem się. Nie wiem jaki z tego wniosek ale do dzisiaj aplikuję na siebie różne wynalazki. Oczywiście z umiarem. A to bohater do którego mam duży sentyment. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
Wspaniałe zdjęcie @Annihilator a tak na prawdę to wspaniałe alibi dla mnie 😁 Przygotowuję się na jakiś zakup.
@loco50 jesteś w stanie zrobić rodzinne zdjęcie swoich "podopiecznych". Czy musisz pożyczyć najbardziej szerokokątny obiektyw na świecie?
To by było alibi.
Płaskie szkło ale ...
=> fantastycznie wyprofilowana tarcza
=> na prawdę duży i piękny big date
=> in-house caliber 3030.
=> w 2007r. zegarek był objawieniem.
Rozmowa z wczoraj po zakupie Aramis Tuscany. Żona: Znowu kupiłeś perfumy? Ja: Ojejku trafiły się w fajnej cenie. Żona: Co to za argument, masz kilkanaście. Ja: A loco ma setki i żona się nie czepia. Dziękujemy Ci@loco50 ,że jesteś z nami [emoji16] Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
Raczej to jakiś błąd bo 1935 to model a w ofercie (kliknąłem przypadkową) jest model "Matic" i rok produkcji 1935 choć ewidentnie sikor z przełomu lat 90/2000. Z tego co pamiętam wypuścili tą serię na 140 lecie Eterny. Oczywiście można kupić oryginał z lat 30 ubiegłego wieku ale różni się od reedycji linii Les Historiques 1935. Nie ma co się doktoryzować, zegarek jest po prostu cool. Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
Longines i Oris to świetne propozycje.
Ja dorzucę porządną Eternę 1935.
Art Deco, tutaj "prostokącizna" w naprawdę dobrym wydaniu.
Można ustrzelić w dobrej cenie.
Ciekawe zdjęcie.
Przewija się nam dwa razy Cartier.
Na zdjęciu Igor Stravinsky z Cartier Tonneau
Zdjęcie autorstwa Henri Cartier - Bresson
Cartier + Cartier = 2 x Cartier.
Zareagowałeś jak należy. To nie "miękkość" to naturalna reakcja na tak szokującą treść. Wystarczy wspomnieć opis głodu na Ukrainie (zaplanowanego morderstwa) miażdży psychikę. Szacun, że przeczytałeś tą ważną książkę. Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
Rafał,
Na pewno zafunduje Ci ciekawe, nieoczywiste wrażenia.
I mała sugestia: pomiziaj się z tym zapachem 2-3 dni i wtedy opisz wrażenia.
Bo tak jak pisze @polly trzeba odkryć jego złożoność a na to zwyczajnie potrzeba czasu.
Właśnie przypomniałem sobie o filmie wartym polecenia. "Dzikie historie" 2014r. prod. argentyna/hiszpania Reż. Damian Szifron Producent Pedro Almodovar Muzyka Gustavo Santaolalla (genialny kompozytor) Szalona, dzika, czarna komedia i thriller w jednym. Na ekranie rządzą emocje. Wentyl bezpieczeństwa jest ważny ale w tych historiach nie zadziała bo ...... go nie ma. Polecam. Wysłane z mojego SM-A505FN przy użyciu Tapatalka
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.