Ja uwielbiam freaki. A jak coś jest niszowego i przy okazji pokręconego to znaczy, że jest dla mnie. A Vertus - co by nie mówić - jest pokręcony. Nigdy bym nie pomyślał, że z podanego składu można uzyskać tak niesamowity efekt (np. białe kwiaty!!). To będzie już mój drugi Chaos (kilka lat temu używałem). Jeśli chodzi o odbiór to nieco inne odczucia, ale nie mam takiego doswiadczenia olfaktorycznego jak Ty. Dla mnie to szuwarobagienno-morska, pełna glonów mieszanka. A raczej jej opary. Taki dyszący islandzki gejzer połączony z aromatycznym wulkanem w pierwotnym lesie na Tasmanii. Mega intrygujący zapach z najlepszych jakościowo składników. Encre noir (w tym extreme) nie leżą mi zupełnie choć są bardzo solidne i tanie. Narcosi's, Monarch i Chaos kręcą mnie i dlatego je kupiłem. Kupiłem dla siebie, nie dla innych nosów. Identycznie postępuje z zegarkami, kupuję dla siebie więc komu ma sie podobać? (żadnego przereklamowango mainstreamu!). Ps. Narcosi's kupiłem dzięki Tobie [emoji106] (dałeś wszak cynk o Notino). Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka