Nie chcę zmieniać baryłki.
Nie mam jeszcze balansu na podmiankę - zastanawiam się z czego podmienić - z jakiego rosyjskiego werku podejdzie, bo na aukcjach za uszkodzonego poliota wołają ponad 60zł + wysyłka (bez informacji co jest uszkodzone) sprawne w kiepskim stanie kosztują jeszcze więcej, więc na cele dydaktyczne nie będę kupował sprawnego zegarka.
Znalazłem balanse do Czajki, ale nie wiem jaki tam werk był..
Zapytałem o 2609, bo bardziej popularny mi się wydaje..
Odpowiadając na pytanie dot celowości wymiany baryłki..
Nie chodzi o samą baryłkę, ale o zamocowanie baryłki włosa w moim mostku od 2614.
Jeśli uda mi się kupić jakiś mechanizm (nie identyczny z moim) to półmostek balansu będzie inny. Będę musiał przełożyć kółko balansowe z włosem do mojego półmostka.
Co do kwestii "po co wyjmowałeś włos", to opisałem wcześniej..
Nie wyjmowałem włosa SPECJALNIE z jakiegoś powodu.
Po wstawieniu balansu mechanizm zaczął pracować (bez prostowania wskazanego odcinka włosa) niestety, sprężynka włosa ocierała się o kółko balansowe, dlatego aby odrobinę zmienić kąt zwojów zacząłem zmieniać wysokość zamocowania baryłki w mostku ( ktoś sugerował złą wysokość mocowania baryłki- podążyłem za tą sugestią )
Po kilkukrotnych próbach znalazłem optymalną pozycję.
Niestety, podczas dokręcania śrubki "kontry" baryłki wyskoczył mi z półmostka regulator chodu i blaszka w której mocuje się baryłkę.
Baryłka jakimś cudem również uwolniła się z mocowania i poprzeplatała się wokół kółka balansu.
Pewnie, że brak doświadczenia/umiejętności/pewność ręki/ synchronizacja z mojej strony zawiodły, ale zamontowanie włosa i jego prostowanie nie było moim celem.
Był to.. hmmm. "wypadek"....
Kolego mkl1 , myślę,że rozumiemy kwestię mojego włosa w identyczny sposób ale każdy z nas w specyficzny sposób odczytuje posty (może ja zbyt oględnie opisuję.. )
Gdyby włos nie stykał się z kółkiem podczas pracy to nie byłoby tego bigosu,
Dopóki nie znajdę balansu na podmiankę to zegarek poleży w szufladzie, ale w tym czasie mogę torturować uszkodzony balans - a nuż się "psim swędem" uda to nawinąć z powrotem..