zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1779 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Pakując mechanizmy wykonałem kolejne zdjęcia aby zobrazować drobne różnice budowy płyt mechanizmu metron. Na zdjęciu (wkleję za ok godzinkę) po lewej stronie metron z 75 a po prawej z 65, na kolejnym od lewej 75r/65r/66r. Płyty z lat 60-ych mają wyżej umieszczone oś młoteczków i szpilkę blokady ich opadania. Widać również wyraźnie, że mechanizmy wcześniejsze mają większą średnicę czopów wałķów bębnów sprężynowych. -
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
od ubiegłego czwartku nakręcony mechanizm działa prawidłowo. dziś piąty dzień gdy uruchomiłem i po lekkiej korekcie (może 2x korygowany) bardzo dokładnie wskazuje godziny. Brak sekundówki skutecznie uniemożliwia dokładny pomiar, ale kontrolowany zgrubnie mogę napisać, że przez te kilka dni jego odchyłka nie jest większa niż ok 1min. Wiem, że w czasie oddawania energii przez nakręconą sprężynę precyzja działania zegara zmienia się celowo i może z + 2min zrobić -2min, albo odwrotnie, ale w dłuższym rozrachunku wynik i tak jest b.dobry. Cieszę się i ze smutkiem zwalniam sprężyny naciągowe i zabezpieczam opisane mechanizmy w kartonach. -
No i daj jakiś szybki opis (może być że zdjęciami) z takim kapitalnej roboty, z opisem czym i jak czyściłeś/smarowałeś bo ja również muszę taki proceder uskutecznić na poliocie ale stracha mam, że speirnicze robotę.. Miałbym fajną podkładkę.. 🙄
-
A pooglądam sobie, a jakże.. Gdyby ktoś chciał poćwiczyć, to polecam - mogę swój skołtuniony przesłać do prostowania. Z radością przyjmę informację, że komuś się to udało
-
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
ta próba polerowania pokazana powyżej, to tak na szybko wykonana - zajęło mi wszystko to może z 30min i nie starałem się uzyskać "oszałamiającego efektu" . W tym akurat aspekcie (polerowanie itp) miałem w życiu do czynienia dość dużo i niejedno również spieprzył...em a dużo zrobionych rzeczy nadal oko cieszy. Mosiądz bardzo ładnie przyjmuje polerkę tylko te efekty są nie trwałe, jeśli później powierzchnia nie jest czymś zabezpieczona. Sam jestem ciekaw jaki efekt przyniesie zastosowanie wosku samochodowego. Do mycia, to może później faktycznie warto kupić Gronal albo Elmę bo są to środki wielokrotnie sprawdzone przez wielu polecających a wg mnie cena środka jest bardziej do przyjęcia niż ceny zegarmistrzowskich olejów. Wydaje mi się też, że gdybym stosował oleje zegarmistrzowska przy moich pracach metronowych, to wbrew opinii niektórych byłby widoczny znaczny ich ubytek bo czopy dość duże i elementów również więcej niż w jakimś zwykłym rosyjskim naręcznym zegarku. -
Renowacja tarcz porcelanowych od A do Z
zadra odpowiedział Kieszonkowe → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
bardzo ciekawe opracowanie. Faktycznie, bardzo pozytywne efekty pracy. szkoda tylko, że specyfiki które stosujesz są przygotowywane przez "znajomego chemika". Co zrobisz, gdy Wasze drogi się rozejdą? Ja popracowałbym nad "przejęciem" od niego technologii i popróbowałbym samemu uzyskać tajemny proszek uzupełniający. Nie chodzi mi o aspekt finansowy i mimo wykonania prób i uzyskania dobrych efektów pewnie pozostałym przy współpracy z chemikiem.. Życie pisze różne scenariusze i gdyby Wasz "duet" się rozpadł to jesteś na lodzie.. No a dopełnieniem całości będzie uzupełnienie cyferblatów o brakujące czcionki i inne braki. Czekam aż na tym polu pokonasz strach i pokażesz cuda jak dotychczas. Ja mógłbym co najwyżej pisakiem pożyczonym od córki (VI klasa) zrobić poprawki, ale córce pewnie dużo lepiej by to wyszło..😊 -
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Eee tam, nie przesadzajmy - sprawdzam tylko, czy dobrze mi podpowiadacie stosując w praktyce wasze podpowiedzi:) Nie wytrzymałem i zerknąłem do skrzyni wiszącego wahadłowego "bimboła" metronowego wiszącego u moich rodziców. Cóż powiedzieć.. Te fachofcy zegarmiszcze.. Nie chce im się jednak mechanizmów rozbierać na drobne żeby wyczyścić wszystko tak jak trzeba - na kółkach i zębnikach straszny syf.. Tylko płyty w miarę suche - jest szansa, że choć smarowanie (od zewnątrz płyt wykonane) to nie przy pomocy wd40.... Chyba znalazłem dla siebie kolejny obiekt do demontażu i czyszczenia, nawet znalazłem już dla tej roboty wytłumaczenie.. Nie zabiorę się jednak za to w tym roku. Muszę kilka spraw dokończyć, kilka rzeczy dokupić bo coraz bardziej wciąga mnie to zegarkowe bagienko. -
KUPIĘ, SPRZEDAM, ZAMIENIĘ, ODDAM
zadra odpowiedział Master Yoda → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
@JaroB; wezmę te zarie.. Informacje na pw. -
Szukam części i sprzedam różne do rusków
zadra odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Jak już pisałem, nie muszę teraz wiedzieć jak spieszy albo późni Najbardziej obiektywnie byłoby 24h siedzieć nad tarczą i liczyć okrążenia sekundnika - toż to tylko 86 400 cyknięć, lub 1440 pełnych obiegów sekundnika Złożyłbym do kupy w końcu i nastawił prawidłową godzinę.. @Brat Pit wiadomości nie odbiera? -
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Na koniec malutka premia dla tych, co doczytali do końca. W ramach testu – treningu zabrałem się za wyczyszczenie płyty tylnej mechanizmu o którym wspominałem (mechanizm zdekompletowany - kupiony na części) Płyta posiadała znaczne zaczernienia przy brzegach oraz mocno zarysowaną plamę korozji (wiem, wiem.. mosiądz nie koroduje.. ) Najgorzej było w okolicy logo i numeru seryjnego w dole płyty. W zasadzie w tym miejscu była „czarna plama „ zakrywająca połowę numeru i połowę logo – obszar o wielkości 1x3,5cm. (niestety nie porobiłem zdjęć. ;( ) Plamy powstały w miejscu w którym płyta była dotknięta spoconą ręką – było można znaleźć linie papilarne, tak samych palców, jak i „poduszek” dłoni. Metodologia: cała płyta (część zewnętrzna) wyczyszczona lekko papierem #1200 na sucho. Dalej stosując pastę polerską (forma emulsji) wypolerowałem 2/3 płyty znacznie mocniej skupiając się na dolnej powierzchni ok. 1/3 obszaru od spodu płyty. Na koniec zastosowałem wosk który normalnie stosuje się do zabezpieczania lakieru samochodowego przed złymi warunkami atmosferycznymi. Woskiem przetarłem również tylko 2/3 obszaru płyty – tam, gdzie polerowałem. Obszar który pozostał to część ok. 1/3 powierzchni wyczyszczony tylko papierem ściernym. Na zdjęciu poniżej obszary rozgraniczone wykałaczkami. 1. Od dołu do pierwszej wykałaczki -obszar najdokładniej wyczyszczony i wypolerowany oraz zabezpieczony woskiem 2. między wykałaczkami - obszar słabiej wypolerowany oraz zabezpieczony woskiem samochodowym 3. powyżej górnej wykałaczki - obszar wyczyszczony tylko papierem ściernym, nie polerowany i nie zabezpieczany woskiem Zostawię tę płytę opisaną na jakiś czas wystawioną na warunki panujące w domu. Może uda się zaobserwować jak patynuje mosiądz, oraz czy zastosowany do ochrony wosk w jakikolwiek sposób spełnia swoje zadanie. Pomyślałem, że w podobny sposób mógłbym poprawić wygląd wskazówek zegara, bo również one nie wyglądają zbyt porywająco. Mam nadzieję, że ten opis Was zainteresuje i nie zanudziłem Was "na śmierć". Pozdrawiam czytaczy po kilku dniach muszę poskładać wszystko do pudełek, więc býla okazja, żeby zrobić zdjęcie "zabrudzeń" i pseudo korozji którą powstaje na mosiężnych płytach zegara które były dotknięte tłustą, skróconą albo tylko mokrą ręką poprzedniego właściciela kilka lat wcześniej. Zdjęcia pokazują drugą stronę polerowane wcześniej płyty. Strona czyszczona/polerowana miała dużo bardziej rozległe plamy i głębsze uszkodzenia powierzchni. ale zdjęć nie wykonałem przed czyszczeniem niestety 🙄 -
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Do roboty: Podobnie jak w poprzednich mechanizmach i ten był bardzo zabrudzony. Film olejowy na całej powierzchni płyt, kołach zębatych, osiach i zębnikach. Zestaw balansowy przyklejony wręcz do płyty tylnej na plamie oleju (dobrze,że trzymany śrubkami, bo by popłynął..) Zegar zatrzymywał się ostatnim czasem dosyć często i notorycznie spieszył lub późnił a chwilowe przeregulowanie regulatorem balansu dawało mizerne i krótkotrwałe skutki. Tak jak w poprzednich mechanizmach tak i tu czopy pływały w rdzawo-tłustej brei która jako smar robiła więcej szkody niż pożytku.. Po tych kilkukrotnie rozebranych mechanizmach dużo łatwiej przychodzi mi zabieranie się za demontaż poszczególnych elementów mechanizmu. Nie będę już opisywał co i w jaki sposób robię, bo w pierwszym opisie starałem się to bardziej szczegółowo zrobić. Zdjęcia również tylko tych elementów, które mnie zainteresowały – więc zdjęć znacznie mniej.. Tym razem zgodnie z sugestiami do mycia mechanizmu użyłem środka do mycia silników samochodowych. Stosowałem go w życiu wielokrotnie i może mieć różne zastosowanie – świetnie sprawdzał się nie tylko przy zmywaniu elementów mechaniki samochodowej, co również do czyszczenia brudnych narzędzi albo zmywania benzyny z zatłuszczone bańki (żeby nie śmierdziało w aucie podczas przewożenia).. Nie przyszło mi jednak do głowy, żeby przy pomocy takiej chemii czyścić elementy zegara. W zasadzie, dlaczego nie? Płyty umyły się faktycznie bardzo dobrze, wymagały tylko przeczyszczenia ślizgi łożyskowe. Drewniane wykałaczki również robią dobrą robotę, choć wymaga to trochę uwagi i czasu.. Niestety zębniki i koła zębate nie wyczyściły się wystarczająco, mimo znacznego wysiłku włożonego w ich czyszczenie pędzelkiem z dość sztywnym włosem. Te elementy nie mogły trafić bezpośrednio do złożenia. W zakamarkach pozostało dużo nieczystości i tłuszczu.. Lupa zegarmistrzowska była niezbędna i tak jak wcześniej wykałaczki.. Dużo czasu mi zajęło doprowadzenie wszystkiego do właściwego wyglądu. Zająłem się też oczywiście zestawem balansowym zegara. Dziwne, ale kolejny raz aby wyjąć zębnik z tulejki musiałem użyć trochę siły – tak, jakby był zamocowany „na stałe” w łożysku rubinowym. Podobnie odczucie było w czasie wyjmowania kotwicy z łożyska w płycie spodniej. Nie wiem, może suche łożyska albo dużo brudu powoduje takie „usztywnienie”.. Tym bardziej dziwne, że nie było jakichś większych trudności w czasie gdy elementy balansu wykonywały przewidziane dla nich ruchy. Po dokładnym wyczyszczeniu balansu wraz z demontażem koła balansowego i włosa (wszystkie części myte również płynem z wodą a po ponownym płukaniu wodą i dokładnym wysuszeniu trafiły do benzyny aptecznej – kurła, jaki ten towar drogi - litr takiej benzyny 250złociszy..) Złożenie zestawu balansowego w takich wymiarach nie nastręcza wielu problemów, co nie znaczy, że nie wymaga uwagi. Łatwo zagnieść czop albo wypchnąć kamień łożyskowy – trzeba uważać. Złożenie mechanizmu nie trwa już długo. Oczywiście można dużo szybciej to wykonać niż ja to robię, ale widzę u siebie, że zajmuje mi to znacznie mniej czasu niż przy pierwszym czyszczeniu. Tym razem chcąc sobie ułatwić zadanie przygotowałem wcześniej sprężyny z bębnami od kupionego wcześniej uszkodzonego mechanizmu metronowego. Wszystko byłoby cacy.. tyle, że ośki innego bębna miały inną średnicę czopów.. Coraz więcej różnic dostrzegam wśród na pierwszy rzut oka identycznych mechanizmów.. Wiem, że była możliwość zamiany wałków sprężyn, jednak w związku z późną już godziną zdecydowałem się zainstalować te bębny, które zdemontowałem z czyszczonego mechanizmu. Mam zastrzeżenia co do stanu czyszczonego mechanizmu – znaczne luzy i generalnie wyrobiony 50-o letni egzemplarz. Chciałem sprawdzić czy zacznie chodzić bezproblemowo a znając już budowę i podstawowe zasady demontażu spokojnie mogę ogarnąć wyjęcie i czyszczenie sprężyn w innym terminie niż „na bieżąco-dzisiaj”. Tak więc mechanizm złożony – dziś mija 3-a doba, jak po nakręceniu stabilnie pracuje. Jestem zadowolony z efektu. Muszę jeszcze złożyć mechanizm bicia, bo to jeszcze sobie zostawiłem „na później” i będzie GIT.. -
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Wczoraj zabrałem się za 3-i, ostatni już mechanizm, który miałem pod ręką. W zasadzie jest jeszcze jeden - wisi u moich rodziców taki z wahadełkiem.. Na razie ja go nie tykam, bo on tyka w miarę dokładnie i systematycznie. Jakoś 3 lata temu został uruchomiony przez zegarmistrza, więc mając nadzieję,że Mechanizm jest oczyszczony i nasmarowany tłumaczę sobie,że nie trzeba się za niego zabierać. Może jutro uzupełnię opis o kilka uwag z tych ostatnich prac. -
Szukam części i sprzedam różne do rusków
zadra odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Kurła, zmierzyłem - tylko przez minutę.. wyszło,że traci 1,15s, ale dokładność żadna bo przejście wskazówki przez wybrane przeze mnie "okienko" w płycie które wybrałem za punkt odniesienia trwać mogło podobny czas.. -
Szukam części i sprzedam różne do rusków
zadra odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
wiem na razie mi nie zależy na dokładności. bardziej, żeby to złożyć w całość.Teraz czeka na " dawcę" w TAKIM stanie jak na zdjęciu, ale w nieskończoność tak nie może.. Ja cierpliwy- ja poczekam.. -
myślę, że bardzo prawdopodobne jest to co powyżej. Myślę, że to co najważniejsze, czyli mechanizm może być taki jak się wydaje - czyli stary i z (jakiejś) epoki natomiast oprawa to słaba strona tego zegarka. Mam taką zasadę, że "jeśli są jakieś wątpliwości, to raczej już nie ma wątpliwości.." Przy ewentualnym późniejszym zbywaniu tego zegarka każdy następny kupujący będzie miał podobne rozterki i możesz liczyć tylko na ruch jakiegoś totalnego dyletanta który nie widzi tego co koledzy który kupi i będzie zadowolony. Myślę również, że łatwiej i pewniej byłoby kupić lub sprzedać sam mechanizm bez podejrzanej oprawy i tarcz.. Również łatwiej byłoby to sprzedać, pod warunkiem, że w samym mechaniźmie nie dokonano daleko idących poprawek i napraw na podobnym technicznie poziomie co te widoczne już na zdjęciu. Z powyższego mojego chyba również Wynika, że uważam zakup za ryzykowny.
-
Zegarki tworzono również na zlecenie. A wykonywane były pojedyncze sztuki. (dopiero na przełomie 19 i 20 wieku masowa produkcja zmieniła znacząco ceny i dostępność czasomierzy) Zlecał ktoś bardzo bogaty- hrabia, książę albo inny aristokratus, słono płacił złotnikowi, jubilerowi i ślusarzowi (nie wiem, od kiedy istnieje zawód "zegarmistrz") a po odbiorze wysyłał do papieża za jakiś odpust zupełny, albo dawał kochance- kochankowi żeby ten nie spóźniał się na spotkanie.. Zazwyczaj jednak każdy wytwórca tak koperty jak mechanizmu zostawiał dobrze widoczny i rozpoznawalny znak firmowy w celu łatwego odszukania "producenta" - jakoś się musieli reklamować.. Może i na Twoim jest jakieś oznaczenie warsztatu? jeśli masz kontakt z właścicielem, to poproś o dokładniejsze zdjęcia i informację jak nabył skąd posiadł taki dziwny zegarek z napędem łańcuchowym. Mając zdjęcia każdego elementu osobno na jednokolorowym jasnym tle w dużej rozdzielczości które pozwolą się przyjrzeć po raz kolejny i może coś jeszcze pokażą. Wszak to 1500 euronów.. niech się gościu wykaże trochę bardziej.. jaka historia kryje się za Twoim znaleziskiem?
-
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
noszę się z zamiarem zakupu myjki już od ponad roku, ale nie potrafiłem sobie do tej pory wytłumaczyć do czego mi się przyda.. później zapał studziła korona 19.. Pewnie z chinlandii będzie szła że 2 miesiące... -
Tarcza dni tygodnia trochę bylejako opisana - niewprawna ręka postawiła troszku koślawe literki.. Może to jakaś "praca dyplomowa" czy też czeladnicza... Może we Francji mają taki gust... Tarcza miesięcy również dziwnie "skrobana" - spójrz na lipiec i sierpień oraz grudzień - trochę krzywe jedynki i nierównie odstępy między cyframi. Wygląda to na jakąś naprawę - tarcza miesięcy chyba miedziana i jeszcze nie spatynowana, jeśli faktycznie miedziana i nie powleczona żadnym zabezpieczeniem, to powinna być chociaż matowa, no chyba, że niedawno robiona. Ja nie umiem wycenić ani kunsztu ani prawidłowości tego mechanizmu, czy całości zegarka - rzuciło mi się coś w oko, to opisuję odczucie..
-
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Ja mam do dyspozycji super plastik miseczkę i mega turbo pędzelek.. 🤣 -
Szukam części i sprzedam różne do rusków
zadra odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
sprężynka wodzika również mi gdzieś pstryknęła i trzeci dzień bezskutecznie szukam.. Balans kulawy - ale funkuje, tylko nie wiem czy spieszy czy późni bo na otwarty werk z partyzancko naciąganą sprężyną założyłem tylko sekundówkę .. pyka coś koło 40h... -
ja jestem zbyt krótko na forum i mało jeszcze obeznany, ale gdybyś zrobił dobre zdjęcie mechanizmu po zdjęciu dekielka od spodu zegarka, to wszystko byłoby już jasne.
-
KUPIĘ, SPRZEDAM, ZAMIENIĘ, ODDAM
zadra odpowiedział Master Yoda → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
skoro TU trafiłaś, to chyba ciągnie Cię do rosyjskich zegarków.. Może ktoś coś dla Ciebie znajdzie, ale również możesz szukać na własną rekę na różnych aukcjach i jeśli znajdziesz, to zanim kupisz zapytać na forum czo forumowi specjaliści powiedzą o danym egzemplażu - sprzedaż zegarków to jak we wszystkich branżach szerokie wody dla wszelkiego rodzaju naciągaczy i nieuczciwych sprzedawców.. Trzeba uważać. -
Metron Predom
zadra odpowiedział zadra → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Rozumiem,że prócz płyt myjesz w taki sposób również elementy mechanizmu. Czy zastosowanie benzyny ekstrakcyjnej zamiast nafty byłoby równiez dobrym rozwiązaniem? No i czy po dokładnym wysuszeniu bez mycia w nafcie pozostają na mytych częściach naloty i jakieś pozostałości? -
KUPIĘ, SPRZEDAM, ZAMIENIĘ, ODDAM
zadra odpowiedział Master Yoda → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Czy chodzi Ci o to,żeby był w "złotym kolorze" czy żeby koperta wykonana była "ze szczerego" złota? - koperty wykonywane są ze złota w różnych próbach probierczych - może mieć to znaczenie w momencie zakupu.. -
Nie rozpoznaję zegarka, ale albo w taki sposób jak w mojej Slavie (kilka postów wyżej temat poruszony i jest odpowiedź) albo należy zdjąć dolny dekiel, wyjąć mechanizm i wówczas na wyjętym mechaniźmie nałożyć wskazówkę sekundową.
