Zegarek do zadań specjalnych. Mam go od 9 miesięcy, a luneta już pokazuje, że się nie oszczędzamy. Dobrze chroni szkło, z poświęceniem spełnia swe zadanie.
Sądzę, że to nie będzie mój ostatni Formex.
Z dwóch pierwszych bierz co dla Ciebie fajniejsze. Mechanizm ten sam.
Trzeci z chrono ma własny caliber i moim zdaniem wygląda super, ale cena duża w takim sensie, że można w niej mieć inne bardzo ciekawe zegarki.
Fajna jest ta wersja z małą sekundą na dole.
Wydaje się jednak, że to na większe nadgarstki, bo niby 39mm, ale kwadraciak powoduje, że realnie jest w sumie dużo większy.
Zgadza się. Jednak anglojęzyczni generalnie mówią „diamond” zarówno na diament jak i na brylant (choć formalnie też mają obie nazwy i rozróżnienie), jak właśnie wzmiankowana Marilyn w piosence. Stąd było moje sprostowanie. Dla szczególantów właśnie. 🤓
Mam dwa Aragony i jestem pozytywnie zaskoczony. Naprawdę fajne i wygodne zegarki.
W tym budżecie (i nie tylko) naprawdę trudno się do czegoś przyczepić. Jedyne co to w gumie z zapięciem motylkowym w moim przypadku to oryginalne zapięcie trochę przeszkadza (czuję że jest). W bransolecie rewelacja.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.